50
BLOG
Euro-pijar Tuska
Zwrócił moją uwagę artykuł w "The Economist" nt. sytuacji w naszej części Europy. Najciekawszy fragment brzmi: "Jednostronne przyjęcie euro albo przyspieszenie tego procesu miałoby znacznie mniej sensu w pryzpadku trzeciej grupy : większych państw z płynny kursem walutowym: Czech, Węgier, Rumunii i Polski. Żadne z nich nie jest przygotowane na ostrą dyscyplinę,jaką narzuca wspólna waluta. Ich przedwczesne wejście mogłoby nieodwracalnie osłabić euro". Zwracam uwagę na dwa sformułowania: Polska "nie jest przygotowana na ostrą dyscyplinę" oraz że nasze wejście do strefy "nieodwracalnie osłabi euro" (autorzy w oryginale używają mocnego określenia 'could fatally weaken euro'). Wnioski. Do euro nie wejdziemy szybko, bo za chwilę przestaniemy spełaniać kryterium konieczne do wejścia do ERM2 (skala deficytu budżetowego) a i - może przede wszystkim - dla krajów eurolandu byłby to bardzo kiepski interes, więc nas tam po dobroci, szybko nie wpuszczą (co potwierdził szczyt w Brukseli - żadnego rozluźniania kryteriów przystąpienia do wspólnej waluty). Tak więc cały ten wielki krzyk o szybkim wchodzeniu do euro jest sprytnym, pijarowym zabiegiem Tuska. Wprowadzając oś podziału (zwolennicy/przeciwnicy euro), daje paliwo, dzięki któremu PO będzie mogło zasłaniać brak sukcesów w walce z kryzysem. I pewnie wygra na tej fali (bo skutki kryzysu odczujemy pewnie w drugiej połowie roku) wybory do europarlamentu. Z drugiej strony stawia w trudnej sytuacji PiS, spychając partię Kaczyńskiego na pozycję obrońców suwerennego złotego. Prawo i Sprawiedliwość musi bronić polskiej waluty, aby nie stracić elektoratu superprawicowego. Bracia Kaczyńscy wiedzą dobrze, że euro w Polsce będzie prędzej czy później. Jednak wepchnięci przez Tuska w tę sytuację, muszą wykonywać nie lada szpagaty polityczne. A premier RP, zamiast mówić o rzeczy najważniejszej (ochrona Polski przed bezpośrednimi skutkami kryzysu), przenosi dyskusję na temat ważny, ale nie najważniejszy. I po raz kolejny narzuca temat publicznej debaty, wprowadzając pomysł, który politycznie dzieli (z angielska "wedge issue").



Komentarze
Pokaż komentarze (3)