Debata...
„Na honorowych miejscach zasiedli członkowie rodzin ofiar katastrofy, ale przed nimi posadzono polityków PiS. W pierwszym rzędzie - prezes Jarosław Kaczyński. Został powitany owacją.”
„Próbkę zaangażowania odbiegającego od naukowych standardów dał prof. Kazimierz Nowaczyk, jeden z ekspertów, którzy do zespołu zgłosili się zza oceanu. Swoje wystąpienie - mające dowieść, że 10 kwietnia 2010 r. prezydencki tupolew leciał innym torem, niż podaje się to oficjalnie, a przyczyną katastrofy były eksplozje - zaczął od wyświetlenia planszy z hasłem "Katyń 1940 - Smoleńsk 2010". I stwierdzenia, że w sprawie smoleńskiej "państwo polskie nie zdało egzaminu", a "Polska w Smoleńsku upadła na kolana". Raport komisji państwowej nazwał "świadectwem upadku państwa".”
„Na polemikę podczas debaty nie ma miejsca. Gdy ktoś z sali próbował zadać pytanie, został powstrzymany krótkim: - Pytań nie przewidujemy.”
Trzeba mieć nie po kolei w głowie, żeby z takimi oszołomami rozmawiać.
Na szczęście się tacy nie znaleźli :))


Komentarze
Pokaż komentarze (47)