Niedziela rano, słońce świeci, okna otwarte, powietrze że żyć się chce. Szlag wie co mnie podkusiło by włączyć radio. Czasami mam takie masochistyczne odruchy, nie wiem po kim, w domu moim obecnym i byłym też, wszyscy się ze mnie śmieją. No słabość taka, tak sobie to tłumaczę. Trudno, lepiej słuchać radia w niedziele rano, niż palić papierosy na przykład, chociaż w sumie szlag wie, co jest zdrowsze.
No wiec słucham tego nieszczęsnego radia i jeszcze bardziej nieszczęsnych polityków. Oczywiście jak zawsze dowiedziałam się co najwyżej, który z nich jest bardziej pyskaty i który bardziej bezczelnie traktuje swoich wyborców. Tak jak zawsze, nic się nie zmieniło.
Były jednak plusy czyli momenty kabaretowe i to na poziomie. Najpierw Nałęcz mówiący o Girzyńskim, jaki to mądry człowiek, świetny historyk i w ogóle cud, miód osobistość. Jak ktoś nie wie, jak awansować w oczach podobnych Nałęczowi, to podpowiem, że wystarczy uznać Macierewicza za gościa, za jakiego uznaje go przeciętnie myślący człowiek, tylko tyle, życie jest coraz łatwiejsze. No ale wracam na scenę u pani Olejnik. Kiedy już ten Nałęcz tak powychwalał Girzynskiego od wszystkich świętych, musiała przyjść riposta. Do akcji wkroczył Hofman. No ale to o Francji te książki Girzynskiego... eeeeeee... No, jak o Francji to faktycznie lipa, kto by tam czytał o żabojadach myślę. Nałęcz się jednak nie poddał, panie pośle, nie o Francji tylko o stosunkach polsko-francuskich, proszę zacząć czytać też książki... nie tylko... raporty Macierewicza.
Fajne, pośmiałam sie.
Potem było jeszcze lepiej, Hofman, chyba cały czas zamroczony tą nieszczęsną Francją co się okazła stosunkami, wydalił z siebie myśl którą normalnie rzucił wszystkich na kolana... Porównał tak o sobie, Smoleńsk do Bostonu. Że im tam w tej Ameryce zabili tylko trzy(!!!) osoby a oni i tak zamknęli pół miasta i szukali bandziorów aż znaleźli a my co...?
Hmm...? No właśnie, pomyślałam, a my co?... Przecież zabili nam 96 osób a my nie zamknęliśmy Rosji i nie wystrzelaliśmy Putina z ekipą.
Polskie państwo nie zdało egzaminu... Chyba zagłosuję na Hofmana, on w takich przypadkach będzie widział co robić, nawet jak nam zabiją tylko trzy osoby...


Komentarze
Pokaż komentarze (31)