
PIS od zawsze kojarzył mi się z kabaretem. Nie wiedziałam dlaczego, teraz wiem. Z kabaretem rodem z meliny gdzie na żądanie degustatorzy trunków w opcji „najtańszy w sklepie”, zawsze i w każdej chwili są w stanie opowiedzieć „świetny” kawał. Zwłaszcza o tych, przez siebie nielubianych. O policji bo daje mandaty za chlanie pod chmurką, o sąsiedzie bo ciężko pracuje, jest czysty i ma nowy samochód, o sklepowej co nie chciała dać na krechę itp. itd. No i wiem dlaczego bo trafiłam na ten filmik.
Hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
Ale śmieszne... hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
To tyle o "Chumorze" przez wielkie Ce, teraz poważniejsze sprawy.
Salon wypieprzył blogera a właściwie blogerkę. Ukrył, na jedno wychodzi. A za co?
Napisała ona o pewnej dziennikarce, która ma ileś tam wyroków za obrażanie ludzi, która zadawała się z rodziną podejrzanego o wielkie malwersacje ówczesnego aresztanta, która od owej zdesperowanej rodziny wyciągała wielkie pieniądze, tak twierdzi rodzina, obiecując załatwienie zwolnienia podejrzanego z aresztu.
Napisała o tej bohaterce per „kryminalistka”. Wpierw notki były usuwane, jak się domyślam bez żadnego ostrzeżenia, potem blogerka została ocenzurowana czyli wstawiono jej czerwony pasek nad blogiem. Jeśli ktoś ma wątpliwości że „jeszcze pewnie coś było” oprócz „kryminalistki” wyjaśniam że nie. Mam kopie.
Administracja odpowiedziała blogerce pisemnie:
„od: AdministratorS24.I zablokuj
data: 2013-06-14 17:55:57
Zgłoszenie naruszenia dóbr osobistych przez Dorotę Kanię na skutek nazwania ją w tekście "kryminalistką".
Jeśli ten wpis ma być dostępny na stronach salon24.pl, to proszę przysłać oświadczenie potwierdzone przez notariusza, że w przypadku procesu wytoczonego platformie hostingowej salon24.pl przez Dorotę Kanię, bierze Pan na siebie całą odpowiedzialność za publikację tekstu, łącznie z ponoszeniem wszystkich kosztów procesowych (finansowych).
Administracja salon24.pl”
http://tomciapaluch.salon24.pl/
Dziękuję serdecznie blogerce za kontakt i informacje!
Nie przekona mnie argument że Kania zgłosiła... Czy można kogoś bezkarnie bić, dopóki nie zgłosi? A jak zgłosi to już nie? Normalne to chyba nie jest, co? I ten kit o notariuszu... Już widzę jak po swoich tekstach blogerzy stoją w kolejkach do kancelarii. Śmieszne i żałosne.
Ale... Ale... Po przeczytaniu tej informacji od moderatorów, pojawiły mi się przed oczyma teksty jakie na Salonie widziałam w ciągu ostatnich paru dni.
No i sobie pomyślałam, po co ja mam się szarpać jakby co, po co mam się tłumaczyć administracji z używania takiego czy innego zwrotu, w stosunku do tych którym chcę dokopać, jak mogę pisać tekstami legalnymi! Tekstami które wiszą sobie spokojnie na Salonie. Wiszą czyli można!
Oczywiście nie będę zżynać sensu tekstu, a jedynie zwroty, takie powiedzmy „kontrowersyjne”, których osobiście nie ogarniam w sensie jakich można użyć a jakich nie. No bo ja na przykład już ileś tam razy byłam zwyzywana od komunistek, od ubeków i szlag wie jakiego jeszcze szamba, mimo że w przeciwieństwie do pani dziennikarki u mnie nie ma żadnych podstaw. Nie mam ani legitymacji takiej czy innej, ani nikt mnie na zebraniu nie widział, ani nic, że tak skończę, nic i już. No, ale mnie można, a jej jak widać nie.
Tak sobie pomyślałam że ja osobiście o niej zamiast słowa „kryminalistka”, napisałabym wielokrotnie skazana albo na przykład „wyrokowiec”...
To tyle o pani dziennikarce, teraz o Salonowych tekstach „kontrowersyjnych”.
Jak wiszą to znaczy że można. Tym od teraz się kieruję na blogu, który od dziś będzie się nazywał „Pisowskim językiem pisane”. Dlaczego akurat 'pisowskim”? Bo oni używają najbarwniejszych określeń, ten język mnie fascynuje, po prostu to jest to! Tak odkryłam właśnie! Tak chcę pisać!
Żeby się nasza administracja za bardzo nie przepracowała, szukając ewentualnie stwierdzeń przeze mnie użytych, pod każdą notką dam namiary.
Dziś użyłam struktury dokopania człowiekowi i synonimów słów użytych przez nauczyciela akademickiego Krzysztofa Pasierbiewicza!
Jak zaczynać do z „wysokiego konia”!
„Butny kretyn, aromat Cohiby i swąd skisłego ogórka”
http://salonowcy.salon24.pl/514873,butny-kretyn-aromat-cohiby-i-swad-skislego-ogorka
Słownik synonimów
» rzeczownikkretyn
synonimy: głupek, idiota, głupiec, ignorant, kiep, kretyn, nieuk, matoł, prostak, tępak, matołek, down, niemądry
» przymiotnikbutny
synonimy: arogancki, bezczelny, butny, zuchwały, impertynencki
http://megaslownik.pl/slownik/synonimy_antonimy/


Komentarze
Pokaż komentarze (17)