Po wyborach na Podkarpaciu cały czas kołacze mi w głowie parafraza pewnego powiedzenia. Brzmi następująco, „ubek to nie zawód, ubek to charakter”.
Ubecja ma na swoim koncie wiele strasznych rzeczy. Ale! Wiadomo też, z licznych opowieści tych którzy mieli nieszczęście na swojej drodze spotkać jej przedstawicieli, że jak w każdym innym środowisku zdarzali się ubecy z krwi i kości i ci co po prostu tam pracowali, starając się unikać czynienia najgorszego sukińsyństwa.
Mieliśmy więc tych co wyrywali paznokcie, ale mieliśmy i tych co po cichu do celi podrzucali chleb i wodę, albo dzwonili anonimowo do rodziny przekazując jakieś informacje.
Bez względu na pracę, wyznanie czy środowisko, ludzie dzielą się na tych którzy pewne rzeczy zrobią i na tych którzy nawet zmuszani groźbą i szantażem, nigdy się na to nie zgodzą.
Kilka dni przed wyborami PiS wydrukowało dziesiątki tysięcy ulotek, na których pomiędzy Kazimierzem Ziobrą – bohaterem podkarpackiej opozycji – a M. Karapaytą, „seksmarszałkiem” z 6 zarzutami prokuratorskimi, stawia się znak równości! W dodatku z sugerującym podpisem, że "korupcja może wrócić". Ulotki te rozdawali parlamentarzyści PiS pod kościołami. W rozdawaniu ulotek uczestniczył, do czego się publicznie przyznał, między innymi poseł PIS, Zbigniew Girzyński.
Kim jest pan Kazimierz Ziobro?
W wyborach parlamentarnych w 1993 bez powodzenia kandydował do Sejmu z listy NSZZ "Solidarność". Od 1996 do 2001 należał do Ruchu Odbudowy Polski, z którego przeszedł do Przymierza Prawicy. Jako jego członek bez powodzenia kandydował do Sejmu w wyborach parlamentarnych w 2001 z listy Prawa i Sprawiedliwości.
W latach 1998–2002 zasiadał w sejmiku podkarpackim. Ponownie mandat radnego województwa uzyskał w 2006 z listy Ligi Polskich Rodzin. Wkrótce po wyborach wstąpił do klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości, obejmując równocześnie stanowisko wicemarszałka w nowym zarządzie. W 2010 z listy PiS uzyskał reelekcję w wyborach wojewódzkich.
W wyborach parlamentarnych w 2011 uzyskał mandat poselski jako kandydat PiS w okręgu krośnieńskim. W grudniu 2011 przeszedł z PiS do klubu parlamentarnego Solidarna Polska. Związał się z powołaną w marcu 2012 partią o tej nazwie.
W 1993 został honorowym obywatelem Jarosławia. W 1994 otrzymał Krzyż Semper Fidelis. W 2007, za zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce, został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Złotym Krzyżem Zasługi. W 2010 otrzymał odznakę Zasłużony dla "Solidarności" Regionu Przemyskiego.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Ziobro
Mamy więc dosyć jasną sytuację.
Jarosław Kaczyński i Zbigniew Girzyński wraz ze swoimi kolegami z PIS, doskonale wiedzą kim jest Kazimierz Ziobro! To przecież, ich wieloletni kompan polityczny! Być może kolega z który wychylili niejedną szklaneczkę! Z którym przegadali niejedną noc.
Odznaczony przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Złotym Krzyżem Zasługi-bohater!
Honorowy obywatel Jarosławia!
Odznaczony Krzyżem Semper Fidelis „Zawsze Wierny” – odznaczenie to przyznawane jest osobom zasłużonym dla Solidarności i Ojczyzny przez Związek „Solidarności” Polskich Kombatantów.
I mimo tego, patrząc ludziom prosto w oczy, Girzyński wraz z innymi posłami PIS rozdaje ulotki zawierające na temat Kazimierza Ziobry obrzydliwe, najgorsze kłamstwa, a Jarosław Kaczyński publicznie bezczelnie mówi, że wystawiono jakiegoś tam „fałszywego” Ziobrę by podszyć się pod Zbigniewa Ziobrę.
Do tego kierowana przez ludzi PIS, spółka wydająca GPC, rozpowszechnia następną obrzydliwą kalumnię o Kazimierzu Ziobrze, jakoby był w PZPR, za co zostaje prawomocnie skazana przez sąd.
Nie mam żadnych wątpliwości, że widząc to wszystko, Lech Kaczyński przewraca się w grobie.
I jak napisałam na wstępie ubek to nie zawód, ubek to charakter człowieka. Można pracować jako ubek i ubekiem nie być. Ale można też, nie pracować jako ubek, a ubekiem być...
http://www.solidarna.org.pl/artykul/solidarna-polska-wygrywa-proces-z-gazeta-polska-codziennie


Komentarze
Pokaż komentarze (15)