Przyjęłam niedawno nowego pracownika. W poprzedniej swojej pracy miał opinię uczciwego. Wykazywał się również bardzo dobra znajomością dziedzin, którymi zajmuje się moja firma.
Mam tylko nadzieję że nie jest z PIS. Nie żartuję! Modlę się o to. Dlaczego?
W każdym innym towarzystwie, ludziom przechodzącym z jednego miejsca w inne, nic się nie dzieje, nie zmieniają się. Jeśli byli w czymś dobrzy, są nadal. Mieli swoje cechy charakteru? Mają je nadal. Ale nie w PIS. W PIS jest inaczej.
W PIS jest młody, przystojny, pełen pomysłów i entuzjazmu. Ludzie go lubią, jest uśmiechnięty i zawsze gotowy do pomocy. Zna się na wszystkim jak mało kto. Ekspert. Fachowiec. Patriota. Ktoś!
Kiedy odejdzie z PIS jest... On jest po prostu stary! I brzydki! Ma braki w uzębieniu i bez kasy nie kiwnie nawet palcem w bucie. Do tego "przecie wiadomo panie", że to komuch. A nie wiadomo czy żona nie była ubekiem. Albo córką ubeka. Jakoś tak "panie słyszałem jak ludzie mówią".
„Zerojedynkowe” podejście do życia zawsze źle się kończy. Na Salonie24 „zerojedynkowe” podejście do wstawiania notek na Stronę Główną, skończyło się totalną beką z Admina i autorki o nicku Ufka. Mówią, że znajomej samego Szefa.
Otóż ta Ufka chcąc wykonać codzienną pisowską normę dokopania peowcom, zamieściła jakiegoś gniota, w którym przypięła się do ministra Sienkiewicza i jego sejmowych głosowań. Że niby te jego głosowania a decyzje podejmowane jako minister są we sprzeczności... Takie tam brednie, kogoś bez pomysłu na napisanie czegoś sensownego, który(a) musi wykonać codzienne zadanie. Problem tylko w tym, że minister Sienkiewicz nie jest posłem, a jeśli nie jest, to znaczy, że nie głosuje... No i te naprędce wymyślone pierdoły by dokopać peowcowi szlag trafił już na starcie. Społeczeństwo poinformowało tę Ufkę natychmiast, że to bardzo śmierdzący pisowski słoik jest, ale było już za późno. Notka wisiała już na Stronie Głównej! Wyobrażacie sobie taka sytuację?
Słoik Ufki dzielnie reklamował Salon24 przez kilka godzin, po czym się rozpłynął bez zbędnych wyjaśnień, że już o przeprosinach nie wspomnę.
Teraz „zerojedynkowcy” strzeli sobie słoikiem na poziomie najwyższym. Rodziny Kaczyńskich.
Zmarły tragicznie Prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył posła PIS, dzielnego patriotę, bojownika o wolną Polskę, Kazimierza Ziobrę, Złotym Krzyżem Zasługi.
Tego samego Ziobrę którego teraz tak namiętnie słoikuje Gazeta Polska.
Tak się złożyło, że od jakiegoś czasu, rodziną Kaczyńskich jest, przepraszam za słowo, "dziennikarz" Gazety Polskiej, Samuel Pereira. To nie żart! Rodziną jest, poważnie!
Nie wiem czy Pereira z tym słoikowaniem właściciela Złotego Krzyża Zasługi przesadził i być może ktoś się bardzo wkurzył w rodzinie. Faktem jest, że po słoikowaniu Ziobry, Pereira zniknął z twettera! To znaczy ukrył się, na jedno wychodzi. Nie jesteś rodziną czy kumplem Pereiry, nie będziesz wiedział co Samuel myśli. Taki "dziennikarz" co się chowa przed czytelnikami.
Twetter to Pereiry żywioł. Codzienne kilkadziesiąt twettów. Minuta po zdarzeniu i już Pereira wyjaśnia, co ktoś myślał, kiedy powiedział to co powiedział. Musi mu być teraz ciężko, jak ktoś chce, niech do niego napisze i podtrzyma go na duchu. Ja nie chcę.
Bo ja cały czas patrząc na te słoiki Ufek i Perejrów, myślę o tym moim pracowniku, żeby nie był z PIS! I się nie zmieniał, bo cholera dobry gamoń jest!


Komentarze
Pokaż komentarze (14)