„Czy postawa premiera Łotwy, który nie był bezpośrednio odpowiedzialny za zawalenie się supermarketu i tragedię ludzką, jaka miała miejsce w zeszłym tygodniu, i podał się do dymisji, nie przemawia do rozsądku polskich elit?”-pyta dzielny współpracownik Gazety Polskiej Grzegorz Wszołek.
Porównać katastrofę marketu do katastrofy lotniczej można czemu nie. Ale po co, kiedy całkiem niedawno w Polsce zdarzyła się o wiele bardziej podobna katastrofa. W styczniu 2006 roku zawaliła się hala w Katowicach. I co zrobiły ówczesne elity polityczne? A dokładniej elity które dziś płacą Wszołkowi. Zrobiły nic... Zupełnie... A teraz te elity płacą Wszołkowi, by się domagał „zrobienia czegoś”.
Wszołkizm jakiś chyba czy jak?
http://wszolek.salon24.pl/551448,tusk-moze-wziac-przyklad-z-premiera-lotwy


Komentarze
Pokaż komentarze (34)