Wchodzisz sobie na S24, przeglądasz notki, czytasz, komentujesz i co jakiś czas trafiasz na Siwca Marka ( w Rosji vel USSR, nazwisko jest przed imieniem ) - cwanego komucha, pseudonaukowca, eksperta, ministra w rządach, który jest zawsze w jak najlepszym nastroju, zawsze kogoś opieprzy, pouczy, oceni i naprowdzi na dobrą (ze złej ) drogę. Otóż takich Siwców jest cała masa, są bo są, kto ich ruszy ? Nikt. Kwach ma się dobrze, Miller wchodzi w piątą młodość, tylko Polak- wyborca, Polak-obywatel, jak zwykle pozstaje głupi po szkodzie i przed nią podobnie. Stare ma się dobrze, młode jeszcze nie wie, że już na starcie buty w smole ugrzęzną.
Cwaniactwo komuny jest nieobliczalne, mordowali i pluli, a są mężami stanu. Gwałcili i kradli, a teraz ustawy piszą o cnotach i prawie. Rozpieprzyli kraj, a teraz go składają tymi samymi metodami czyli na nowo gniotą i brudzą. Mogą wszystko, bata nie ma.
Kto kiedyś się odważy i wyrwie, wytnie albo wypali tego raka starej, zdziczałej komuny. Innej metody nie ma- albo oni nas, albo my ich. Ktos musi przegrać. Do tej pory przegrywamy my, nieumoczeni Polacy, chcący widzieć kraj zdrowy i dobry. PZPRowcy zabierają nam wolność, zabierają powietrze, zabierają spokój.
Marek Siwec i Kompania jemu podobnych, musi paść, w innym przypadku rak nas zje, demony nadal będą szaleć i wiązać sumienia, przepoczwarzając się w Tusków, Palikotów i Urbanów ?
Ad mortem defaecandam ?



Komentarze
Pokaż komentarze (12)