Lubie Rzepe Igora Janke. Poruszajacy wywiad przeprowadziil Robert Mazurek. Czyta sie maly kwadrans. Mazurek jest inteligentym dziennikarzem sledzacym rozne ciekawe historie. Wytropil jak wiadomo slynnego autora bloga na najwiekszym na swiecie prawackim portalu z koncowka .pl Nie sam, do spolki z redakcyjnym kolega. Ujawnil, ze po odjsciu z 'Wprost' - to wlasnie St. Janecki pisze bloga na Salonie24 podpisujac sie Jaroslaw Kaczynski. Trudno mu nie wierzyc, kiedy pisze: - To caly Staszek; ten potoczysty styl, te ozdobniki.
Chce wierzyc rozmowczyni Mazurka - Joannie Lichockiej. Wywiad z nia zostal opublikowany w ostatniej Rzepie. Wywiad poruszajacy - mowiac w zwyklym jezyku - do glebi. Wywrocil w jednej chwili do gory nogami moj swiatopoglad. Wiadomo, ze Rzepa jest od hen hen najlepsza prawacka gazeta w condo. Rowiez nie jest tajemnica, ze gromadzi zespol swietnych dziennikarzy. Do cudow Tuska nalezy zaliczyc fakt, ze niedawno z sukcesem Rzepa zostala odzyskana z rak obcego kapitalu i oddana w nasze, polskie rece.
Zaczne od poczatku. Lichocka wyjawnia, jak rozpoznac dzialajacych pod przykryciem. Jak nielatwo jest rozpoznac tych czepiajacych sie 'klamek w Moskwie i Berlinie'. Krotko mowiac, Lichocka demaskuje putinowcow. Pomaga ich namierzyc, opisujac, jak mozna ich rozpoznac; zwlaszcza, tych zakamuflowanych. To nielatwe ale ogolnie mowiac, rozpoznaje sie ich po niesamodzielnym mysleniu. Ale dlaczego czepila sie mojego porzadnego kolegi ? Dziwne. Mieszka przeciez hen hen daleko, swietnie zarabia, odnosi sukcesy, wychowuje z zona dzieci, cieszy sie zyciem, planujac wakacje.
Nie rozumiem tego, co mowi Lichocka: dlaczego przyszlo jej do glowy, ze moj kolega jest niesamodzielny w mysleniu, tego nie rozumiem. Dlaczego zarzut, ze nie jest wolnym czlowiekiem, ma byc prawdziwy ? Lichocka twierdzi, ze ma racje, bo 'wolnosc mozna wyczytac ze sposobu bycia, mowienia, z samodzielnosci myslenia.'
Nie moge sie pogodzic z mysla, ze porzadni ludzie, tacy jak V, oblewani sa pomyjami. Szokujace sa zwlaszcza takie insynuacje, jak ponizej; kloca sie przeciez ze zdrowym rozsadkiem. Jak takie insynuacje mozna rozumiec:
Sa ludzie, 'ktorzy nie mysla w kategoriach wolnosciowych, nie maja tej refleksji. Oni raczej troszcza sie o to, jak splacic kredyt, zyc spokojnie, wychowywac dzieci i jezdzic na wakacje. Tacy ludzie moga spokojnie kibicowac Radkowi Sikorskiemu w jego holdzie Berlinskim'.
Moj kolega jest zaczadzony mysla o tegorocznych wakacjach; moim zdaniem, super, to jest OK. Planuje kilkutygodniowe wakacje. To blad wg Lichockiej. Poniewaz jestem prostym blogerem, zadam proste pytanie:
Pani Lichocka, czy moj kolega jest putinowcem i lemingem w jednej osobie ? To chce pani powiedziec ? pi es dziwne. Vitus lemingem. Paradne.
PM



Komentarze
Pokaż komentarze (42)