Blog PM Blog PM
769
BLOG

Rekoma Anonymuos Tusk ujawni sekrety IV RP ?

Blog PM Blog PM Polityka Obserwuj notkę 20

Struchlalem, czytajac pisane wielkimi literami enigmatyczne powiadomienie Redaktora VI. Mowiac jednym zdaniem, wychodzi na to, ze czeka nas skandal. Czy administracja Tuska rekoma Anonymous chce ujawnic  sekrety dotyczace katastrofy smolenskiej ?  'ZDOBYLISMY DOKUMENTY POLSKIEGO RZADU' napisal redaktor Salonu. Dalej: cyber piraci (czy sa powiazani z grupa WikiLeaks, nie wiadomo, bo dotychczas nie ma precyzyjnych informacji) strasza, ze 'w ich posiadaniu znajduje sie znaczna ilosc danych' oraz dokumentow polskiego rzadu.' A przeciez ustalenia sledczych i prokuratorow chronione dotychczas tajemnica, maja tez klauzule wrazliwych danych'. Asolutnie wszystkiego mozna sie bylo spodziewac po Tusku, jednak takiego numeru nikt sobie w condo nie wyobrazal.

Pojawila sie w wolna niedziele informacja, iz wykorzystujac fakt, ze Polska sprawowala prezydencje, to wlasnie wtedy Tusk przeglosowal kontrowersyjna ustawe. Chodzi o to, ze Machiavelli przy premierze, to zagilowany przedszkolak. Dzisiaj widac, ze bedac pewnym siebie, nie tylko przeczuwal, ale wiedzial, iz 'uklad ACTA' wywola wsciekosc internetowej spolecznisci i w efekcie powtorzy sie scenariusz w tle z Julianem Assage z '10. Dla nie znajacych meritum sprawy, przypomne, ze ujawniono wowczas tysiace stron poufnych dokumentow. Zainteresowani pamietaja ujawnione opinie dyplomatow amerykanskich o ich polskich kolezankach i kolegach. Przykre. Zatem, dzisiaj latwiej zrozumiec ten szatanski plan. Skandale wywolywane przez wiki piratow, scisle powiazane z upublicznianiem wrazliwych informacji, wstrzasnely w wielu panstwach elitami politycznymi. Zmuszajac niektorych liderow partyjnych (o ile sie nie myle) do ustapienia.  Czy to Tusk wymyslil, ze wykorzysta hakerow do swojej gry politycznej ? Raz - zdejmujac z siebie odjum ewentualnego przecieku.  Dwa - nikt na swiecie poza hakerami i tak by tego nie dokonal. Czy na pewno ? A moze inni szatani byli tam czynni ? Kiedy zaczely sie juz pierwsze oznaki buntu w sieci, premier dyskretnie wyjechal na narty. Jaroslaw, jako rasowy sledczy, cos przeczuwajac, stanowczo zaprotestowal i zazadal powrotu. Dopial celu; natomiast juz toczacej sie  po zboczu kuli snieznej nikt nie potrafi  zatrzymac.

W czyich rekach znajduja sie dzisaj chronione dane ? Albo pliki dokumentow dotyczace - czy to dyspozycji wydawanych w palacu, czy tez dyspozycji dotyczacych prywatnych rozmow pomiedzy - nie wiadomo. Z drugiej strony wiedza o tym nawet maturzysci. Wiekszosc zdaje sobie sprawe z faktu, ze ani Rosjanie, ani Amerykanie, ani NATO, posiadanych informacji o tresci rozmow nigdy z wlasnej woli nie ujawnia. Bo nie. Tego sie nie da pokazac na palcach. Dotyczczas taki stan rzeczy nazywal sie w jezyku polskim: patowa sytuacja. Niebywale. Golym okiem widac, ze premier odebral od najlepszych dobre lekcje nauki strategii. Nie mowiac juz o pomocy amerykanskiej ekipy uczacej pijarowcow PO marketingu politycznego. Nadto, lekcji udzielanych przez bylego premiera. Tak czy inaczej, to sie nazywa krotko - rozwiazac wezel gordyjski. Ale wpasc w ubieglym roku, samemu, na taki pomysl, to majstersztyk. Albo, jak zaznaczylem, moze inni szatani sa tam  czynni. Fju fju. A moze sam Mariusz Kaminski majacy CBA w jednym malym palcu, rozwiaze dzisiaj ten dylemat w rozmowie z Szefami ?

Opis. Dalej, to latwe. Od tego chyba bylo trzeba zaczac. Z wrazenia, zamiast na poczatku, napisalem w srodku.

Bedzie troche cytatow, ogolnie rzecz biorac, troche o mistrzostwie swiata w wykonaniu pijaru administracji Tuska (tak z amerykanska, modna fraza) szkolonej przez Amerykanow, jedno pachnace przyslowie, o spoznionej notatce Redaktora IV,  o pechowym posle nazywanym w podziemiu zbawca i takie tam rozne. Dzisiaj ponizej czyta sie 1/4 godz. Zdecydowanie. Tyle trzeba stracic.

W poprzednim odcinku oczekiwalem od czynnikow zainteresowania sie losem notatki. Mojej notatki. Jak grochem o sciane. Czynniki mialy w nosie problem ACTA, czyli sprawe podrobek; inaczej mowiac - kopiowania pomyslow. Z Salonu przemycanych - na wlasne potrzeby - przez takich roznych. Cezaremu sciagnieto, wiec zaprotestowal i dobrze. Doczekal sie natychmiast reakcji. Ja natomiast wyrazilem nadzieje, ze K-Z (w poprzednim odc. szczegoly) powinna przyrzec, ze juz nigdy nie bedzie sciagac pomyslow z kultowego Salonu. Przeciez nie napisze (od PM) bo bym sie w rezultacie osmieszyl w oczach czytaczy. Po namysle.

Pozniej mi wytlumaczono, ze w glownym nurcie politycznego dziennikarstwa nie istnieje w slowniku slowo nigdy. Zzynaja wiec z Salonu pelnymi garsciami; az kurz leci. Eska probowala mnie pocieszyc, opowiadajac bulwersujaca historie o tym, jak zostala wykorzystana przez RAZA (za empatie Esce bardzo dziekuje). Mowimy o niestosownych praktykach sciagania. To wszystko bylo bardzo mile ale mimo wszystko, zadra pozostala.  Bolu sciagniecia ze mnie skory (i to na zywca), nie daruje. Rezultatem tego zamieszania pozostaje fakt, ze moj kolega V (bohater mimo wszystko) opowiadania zarowno Lichockiej, jak Koledy-Zalewskiej, bedzie teraz zmuszony pisac jeszcze bardziej wzmozone takie rozne proroctwa aby udowodnic, ze nieslusznie przypisanano mu etykiete kogos, kto nie jest patriota a wrecz (do czego posunela sie Lichocka) putinowcem. Teraz wazna info dotyczny metody poniewierania biedna opozycja. Mowiac miedzy nami, nie majaca nic do zaproponowania spoleczenstwu. Jedyna propozycja poddawana ocenie brzmi: Czy Tutek byl zdolny przeleciec pien brzozy lub wczesniej cos mu juz wybuchlo w brzuchu.

Tak juz sie przyjelo na tym swiecie, ze najwartosciowsza dzialalnoscia czlowieka jest myslenie. Prosciej mowiac, chodzi o to, ze myslenie to jest taki proces, ktory odbywa sie w zwojach ukrytych pod skalpem. Tam sie wlasnie odbywaja slynne burze. Po burzy wylania sie jutrzenka, czesto zwana decyzja. Obecnie rekordy popularnosci bije fraza: wysokosc decyzji. Ci co sie znaja na bombowcach przerobionych sa statki powietrzne, jak slynna Gini, wiedza o co chodzi. A propos: Gini gratuluje dwoch pieknych zdjec (latajacych samolotow), jakie zamiescila z okazji sobotniego Dnia Babci.

Pachnacego powiedzenia mowiacego o tym, ze .. dzisaj nie bedzie. Moze pozniej, a to dlatego, ze trzeba uczcic ropoczecie Chinskiego Nowego Roku. Nalezy sie oswajac z chinszczyzna, bo na przyszlosc - jak znalazl. Warto wiedziec, ze obchody nowego roku trwaja dwa tygodnie. Ale za to bedzie cytata perskiego poety. Haifiz tak sformulowal piekna mysl (w luznym tlumaczeniu)

Chodz - palac niebios stoi na slupach powietrza.

Chodz i przynies wina; nasze zycie to wiatr.

PM

 

Blog PM
O mnie Blog PM

Wygwizdanemu wicepremierowi bez zdolnosci honorowej porzadny obywatel naplulby w twarz. Rodactwo probowalo oddac w rece SBeka polskie koleje. Tak chce oszukana piecioma setkami 20% wiekszosc. TW aktor, alimenciarz Kurski, skazana Kania z tow. Piotrowiczem ustalaja standardy dla 80% mniejszosci. Wpisy 'druzyny' dziobakow nie pasujace do nowej koncepcji bloga beda wygaszone. Razacym nieporozumieniem jest porownywanie dobrej zmiany, dzialan takich troche ekstraordynaryjnych, z cenzura prewencyjna.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Polityka