Tak sobie przechodzilem i widze, ze Cezary wywiesil na swoim podworku szydere z pana Jaroslawa K. To latwe. Krotko mowiac, 99% zasobow w condo ma w tyle pamietny fakt: W zadnym wypadku nie zostane premierem, jesli moj brat wygra. Pozniej mialy miejsce kolejne i kolejne i kolejne powroty slynnej frazy (kolportowal kultowe video portal zalezny ale nie pamietam juz ktory ;)
Tlumacze na polski enigme Cezarego pod tytulem ,Slowo sie rzeklo Panie K'. Dziwne. Przeciez tak mowimy (a raczej piszemy Panie) najczesciej o zmarlych. O tych, co odeszli lub polegli. Pisanie Pan zdarza sie tu wielu piszacym - b. czesto fanfani pisza pan z wielkiej litery. To latwe. Poniewaz najczesciej (czytelnym) powodem jest przekonanie: piszacy chce sie przedstawic z jak najlepszej strony. Popisuje sie lub przesciga sie z innymi - w wyrazaniu empatii. Albo tez chce podkreslic - piszac Pan - chce podkreslic, ze nikt go nie przescignie wyrazeniu sympatii kierowanej do nieobecnego. Ewentualnie - kocha patos a zwiazku z tym epatuje czytaczy patosem. W sumie nie ma czemu sie dziwic. No dobrze, bo przeciez nie to jest najwazniejsze.
Opis Cezarego, fajny, wzruszajacy:
W minionym tygodniu mialo miejsce wydarzenie tylez zabawne co bez precedensu, otoz niejaki Kuzniar Jaroslaw z TVN24 po tym jak dostal od widza maila z tekstem, ze jest zbyt prymitywny, zeby pracowac w telewizji, obiecal, ze jesli tysiac widzow napisze podobnego, odejdzie z TVN:) (pod tym linkiem mozna obejrzec wypowiedz: http://wykop.pl/link/1050965/wyznanie-kuzniara-challenge-accepted/) To jak bedzie Panie Redaktorze ? Kobylka u plota :)
Tlumaczenie zabawne z Cezarego, latwe:
W minionym czasie mialo miejsce wydarzenie tylez zabawne co bez precedensu, otoz niejaki Jaroslaw K, po tym, jak dostal wiadomosc od wyborcow z tekstem, ze jest zbyt zaniedbany, zeby robic w polityce, obiecal, ze jesli jego brat ten tego, to on nie bedzie sie ubiegal. Wypowiedz dla PAP. 17.07.'06. Zartowalem. To bylo hen hen dawno temu i nieprawda.
'Bylaby to sytuacja nie do zaakceptowania przez polskie spoleczenstwo' dodal dla PAPu. E tam, narod w ciemno zaakceptowal. 24.01'09 > Panowie, nie badzcie dziecmi, mowilem tez, ze podam sie do dymisji, jak nie bedziemy mieli 280 mandatow. Wypowiedz dla Dziennika. 'To byly zarty' dodal. Nie wygram wyborow, to pozostawie miejsce' dodal. Teraz, w 2012, pan Jaroslaw K. tak interpretuje swoje credo: Odejde. Pod warunkiem, ze znajde stosunkowo modego, przystojnego. No dobrze. Z tym mlodym, bardzo przystojnym bedzie problem. Zreszta - teraz tez zartowal - dodajac > To abstrakcja. (pod tym linkiem mozna obejrzec ;przemiany pana Jaroslawa K.' albo www.youtube.com/watch?v=bMF-BmWiSus
pozdrawiam Cezarego
pi es gratuluje notatki w obronie teleewangelisty. Nie chce placic grzywny, czekaja go prace spoleczne. Przykre.
PM



Komentarze
Pokaż komentarze (18)