Warto bylo przejsc do pisiakow. W panstwie podziemnym cholesterol i adrenalina pna sie w gore, jak nie przymierzajac, rosnace ceny paliwa na swiecie. W ubieglym tygodniu, gwoli przypomnienia, administracja Tuska miala kolosalne klopoty. Protesty przeciwko 67, referendum poddane POd glosowanie w parlamencie - dalej mi sie nie chce wymieniac, wiadomo. Co w tym czasie - nazywany przez cichego sojusznika rzadu, Palikota - robi 'rewolucjonista z wybitymi zebami' ?
Dobre pytanie. Nakreca marszobiegi w obronie najwiekszego teleewangelisty w condo przed zlosliwa KRRiT, przeplatajac je zamachowym hardcore. Nie inaczej. Donald zawsze moze liczyc na na kolejny, szczesliwy traf, jaki los mu zsyla w POstaci - Jaroslawa. Dziwne. Aby pomoc rzadowi, Jaroslaw podrzuca nastepny temat zastepczy. W calkowitym oderwaniu od otaczajacej go rzeczywistosci - oglasza fantazje o zmianie konstytucji. Bo tak.
Freud nazywa takie zachowania od czapy, mowiac w skrocie, sublimacja. Mowiac ludzkim jezykiem, to jest takie cos, taki mechanizm, polegajacy, mowiac w skrocie, na tym: dotkniety taka przypadloscia osobnik, przesuwa swoj poped np. (do wladzy), ktorego nie moze zrealizowac, z tych czy innych powodow - na inne czynnosci. Inaczej mowiac, ktos, nie potrafiac dopelnic swoich niezaspokojonych potrzeb, przesuwa swoj poped, na zastepcze motywy lub obiekty. Przykre.
Wracajac do sepuku. Z takim mozolem budowany come back spin doktora Bielana (powrot do Prawa i Sprawiedliwosci) chyba sie nie uda.. Pomysl, zeby sie wyciszyc i wrocic, legl PO prostu w gruzach. Co prawda, zanim dostepny bedzie wywiad, w ktorym spinka PiSu mowi bez ogrodek o bracie beta wielce niepochlebne opinie, juz teraz cyngle GPCodziennie sa w nie lada klopocie: jak wytlumaczyc twardemu elektoratowi dziwne slowa spinki PiS atakujace prezydenta L. Kaczynskiego:
'Byl cholerykiem, gawedziarzem, mlaskal, nie chcial cwiczyc czytania z promptera'. Wiecej u publicysty Pantryjoty, JJ, Seawolfa. Co napisza cygle GPCodziennie ? Jak widac PO pierwszych piskach tlustych kotow - sa w nie lada klopocie. Najlepsze dotychczas dostepne przekazy dnia zolnierzy:
'Jak widac cyngle nie odpuscily: bo i jak maja odpuscic, w armii sie wykonuje rozkazy, a nie filozofuje. Jakby tak kazdy zolnierz w okopach robil to, co mu sie podoba, to by zadnej wojny nie dalo sie prowadzic, dlatego takich humorzastych zolnierzy sie kiedys rozstrzeliwalo, a taraz, to nie wiem, co sie robi.'
E tam, ruskie gadanie. Wie, co sie robi, tylko sie przekomarza: '(...) jakby AK i Panstwo Podziemne dzisiaj dzialalo, to, kto wie, co by bylo. Przynajmiej lby im ogolili chlopaki.' Zachecam do czytania felietonow w Gazecie Polskiej Codziennie. Jutro moj felietonik. Fju fju. Urocza reklama. Jesli podstoleczny pisarz, bez slowa sprzeciwu ad, potrafi na bezczela reklamowac swoje projekcje w Salonie i po obu stronach torow WKD, to dlaczego cyngiel GPCodziennie nie moze bezkarnie tego samego numeru powtarzac w S24 ?
PM



Komentarze
Pokaż komentarze (2)