Widziane z pozycji siedzącej
Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi, a potem każdy musi sobie jakoś radzić.
50 obserwujących
783 notki
548k odsłon
  2127   3

...na rękę USA i Rosji, a Chinom obojętne.

Chińczycy nie posiadają (jeszcze?) wystarczająco rozbudowanej floty, by kontrolować swoje szlaki morskie. Dlatego stawiają na transport lądowy, którego znów nie mogą kontrolować Amerykanie.

Jak się poczyta Brzezińskiego to widać jednoznacznie co jest największym problemem dla amerykańskich strategów. Jest to niedopuszczenie do powstania jednorodnej przestrzeni gospodarczej od Lizbony do Władywostoku. Powstanie takiego tworu spowodowałoby upadek USA jako gracza globalnego spychając go do roli lokalnego mocarstwa kontrolującego "jedynie" obie Ameryki.

Cała działalność Putina, od momentu jego dojścia do władzy, nastawiona była na szukanie sposobu, na zbudowanie takiego tworu. Czas rządów PO w Polsce, to był właśnie okres najbardziej intensywnych działań w tym kierunku. Stąd ta wielka miłość do Rosji, a jeśli przyjmować spiskową teorię dziejów, to może to też tłumaczyć przyczynę Katastrofy Smoleńskiej usuwającej niewygodny (choć bardzo lokalny) problem jakim dla Rosji był zdecydowanie antyrosyjski prezydent Kaczyński.

Amerykanie mieli więc do czynienia z dwoma zagrożeniami - NIEKONTROLOWANYM wzrostem znaczenia gospodarczego i politycznego Chin połączone z zagrożeniem powstania tworu, którego zawsze bali się najbardziej, czyli imperium europejsko-rosyjskiego. Potrzebne było więc znalezienie klucza, albo łomu, którym dałoby się zamknąć tę drogę rozwoju światowej polityki.

Tym kluczem okazała się Ukraina.

W 2014 wyrwali więc Ukrainę spod kontroli Rosji zamieniając ją w gigantyczny burdel, totalną strefę bezprawia. Podpuszczając jednych wobec drugich doprowadzili do powstania sytuacji, w której mieli pełną władzę nad tym państwem - przypomnijmy, że skład nowego ukraińskiego rządu był ustalany telefoniczne z ambasadorem USA przez asystentkę amerykańskiego sekretarza stanu, włącznie z tym, że jednym z ministrów miał zostać po prostu Amerykanin nie mający żadnych korzeni ukraińskich.

To zatrzymało rosyjskie działania na rzecz budowy imperium od Lizbony do Władywostoku, ale Rosjanie nie odpuszczali, próbując silnie wiązać się z Niemcami za pomocą rozwiązań gazowych. Tymi działaniami częściowo wspierali Chińczyków, którym zależy przede wszystkim na likwidacji atomu i rozwiązań węglowych.

Jedwabny Szlak jednak wciąż działał, a nawet się rozwijał. Trzecia jego nitka, południowa, rozbudowywała się najbardziej intensywnie. Widzieliśmy tego efekty w nagłym pojawieniu się silnych prób wybicia się Turcji na niezależność, prób obalenia władz tureckich, a ostatnio nagle przywróconego konfliktu i krwawej wojny w Górskim Karabachu. Dla przypomnienia: w wojnie tej zginęło o wiele więcej ludzi niż obecnie ginie na Ukrainie, ale nikogo to nie obchodziło, bo media się tym nie zajmowały.

No i tu dochodzimy do ostatecznej konkluzji.

Tezy są następujące:

1. Amerykanie chcą powstrzymać Rosjan przed utworzeniem imperium, które by ich zmiotło i chcą kontrolować jakoś Chińczyków.

2. Rosjanie chcą zabezpieczyć się na zachodzie i nie dopuścić do usadowienia się tam Amerykanów, a jednocześnie nie mogąc utworzyć swojego imperium muszą znaleźć inny kierunek, czyli Azję z gigantycznymi zasobami ludzkimi i potencjałem.

3. Chińczycy dla zapewnienia sobie trwałego rozwoju potrzebują dostępu do zasobów naturalnych Rosji (i Afryki, ale to osobny temat i będzie to zapewne osobna wojna).

I teraz sprawa jest prosta.

Wojna na Ukrainie blokuje środkową nitkę JS. Sankcje nałożone na Rosję blokują ewentualną próbę obejścia tego problemu przez nitkę północną, St. Petersburg i Bałtyk (do tego dochodzi możliwe przyjęcie Finlandii do NATO, dzięki czemu kontrola portu w St. Petersburgu będzie mogła być totalna). Nitka południowa póki co kończy się na Bosforze, jest mniej "groźna".

Chińczycy i Rosjanie przyjmują do wiadomości, że tracą Europę i postanawiają wziąć ślub. Stąd nagła zmiana nastawienia polityków europejskich (niemieckich przede wszystkim), którzy tracą swoich patronów i przestają lobbować na ich rzecz. Stąd zgoda Chin na napaść Rosji na Ukrainę. Rosja chce się w ten sposób zabezpieczyć na swoim zachodzie, ale kwestie zaszłości historycznych również mają tu znaczenia - Rosjanie NAPRAWDĘ uważają Ukrainę i Ukraińców za SWOICH.

Wojna na Ukrainie jest w interesie USA oraz Rosji i dlatego odbywa się to tak, jak się odbywa. I dlatego zapewne nigdy tam nie będzie spokoju. Doprowadzenie do wydania setek tysięcy sztuk broni palnej cywilom "w celu powstrzymania Rosji" jest tego dowodem. NIGDY nie powstrzymuje się wojny wydając broń cywilom. Robiąc to tworzy się jedynie gigantyczne strefy bezprawia, co bardzo szybko dotknie i nas, w Polsce.

Wojna na Ukrainie jest dość obojętna Chinom, które odpuszczają sobie starzejącą się i gwałtownie biedniejącą Europę.

Tylko nam nie jest obojętna, ale to nikogo na świecie nie obchodzi.

Powstaje obecnie nowa Żelazna Kurtyna idąca od północnej granicy Rosji z Finlandią do Zatoki Arabskiej. Buduje się świat najwygodniejszy dla wielkich mocarstw, które będą miały jednoznacznego wroga, swoje Imperia Zła, które dla każdego będą po tej drugiej stronie. Czyli to, co znamy w miniaturce w Polsce - polaryzacja, podział na dwie zwalczające się, totalnie wrogie strony. To zapewnia obu stronom bezpieczeństwo i upraszcza wszystko.

I to chyba tyle. 

Lubię to! Skomentuj24 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka