25 lat niepodległości, 15 lat uczestnictwa w "klubie" gwarantującym bezpieczeństwo granic, 10 lat obecności w zjednoczonej Europie. Pod znakiem tych niezwykle ważnych rocznic Polska rozpoczęła rok 2014. Niestety, mimo tego, że do pierwszej z rocznic jeszcze trochę czasu jest, już dziś śmiało i łatwo można przewidzieć w jaki sposób niektóre z nich będą przebiegać. Jestem niemal pewien,że tuż przed okazją doświętowania (to akurat wina mediów) wrócą podziały, oskarżenia, zatargi i inne złe, niepotrzebne w tym czasie emocje.
O ile kwestia wstąpienia Polski do struktur Paktu Północnoatlantyckiego nie powinna budzić większych wątpliwości, bo nikt o zdrowych zmysłach nie może podważać słuszności wstąpienia Polski do NATO, o tyle kolejna ważna rocznica, która nadejdzie z dniem 1 maja przyniesie nam kolejną pełną napięć i wzajemnych oskarżeń dyskusję o warunkach na jakich Polska weszła w szeregi Unii Europejskiej.
Z pewnością przez środowiska prawicowe wyciągnięta zostanie kwestia słuszności podpisania Traktatu Lizbońskiego (opozycja oczywiście w tych dniach zapomni kto ten dokument po wielu zresztą zawiłych historiach podpisał), jednak nawet ta rocznica nie wywoła moim zdaniem największej ilości złych emocji.
Niestety rocznica, kto wie czy nie najważniejsza z tych z trzech, bo przecież tak naprawdę od niej się wszystko w najnowszej historii Polski zaczęło, nie będzie godnie uczczona. Nie jest niczym nowym to,że są w Polsce środowiska, które nie są w stanie do dziś zaakceptować państwa jakim jest III RP. Środowiska te są często nakręcane przez dziennikarzy z tak zwanych niezależnych mediów, które w ten sposób budują swoją pozycję na rynku mediów. Można łatwo przewidzieć co się stanie w pierwszych dniach czerwca. Opozycja z pewnością wyciągnie "agenturę" już nie tylko Lecha Wałęsy, ale także wszystkich ówczesnych prominentnych polityków z Wałęsą wówczas współpracujących. Dla opozycji wybory 4 czerwca to dziś niemalże wcielenie najgorszego zła, które nie powinno nigdy się zdarzyć, bo urodziło "przeklęty twór" jakim dla prawicy jest III RP.
Celowo pomijam jeszcze jedną ważną rocznicę, która przypada na rok 2014. 1 sierpnia będziemy czcić okrągłą - 70 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, która co rok wzbudza sporą dawkę negatywnych emocji, zwłaszcza niestety na cmentarzach. O ile nad sensem wybuchu Powstania można i należy dyskutować, o tyle bydlęce zachowanie na cmenarzach jest dla mnie niezrozumiałe. Czemu tak jest? Czemu nie potrafimy się wspólnie cieszyć z jakże ważnych dla naszego kraju rocznic? Trudno na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć. Dzisiejsze elity polityczne doskonale wiedzą,że na historii można zbić całkiem pokaźny kapitał polityczny, który pozwoli osiągnąć cel zamierzony przez partię. Osobiście mam wielką nadzieję,że dzień w którym Jan Paweł II zostanie ogłoszony świętym będzie należycie i godnie uczczony. Oby tylko obyło się bez polsko-polskich awantur.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)