Świętym prawem opozycji jest krytykowanie rządu, ale czymś okropnym jest krytyka przy jednoczesnym zapominaniu o własnych błędach.
Od kilku dni słyszymy, że Bartosz Arłukowicz powinien natychmiast podać się do dymisji (moim zdaniem rzeczywiście powinien), głosy o dymisji dobiegają i z lewej strony polskiej polityki jak i ze strony prawej. SLD planuje złożyć wniosek o wotum nieufności Ministra Zdrowia, który ma być rozpatrywany przez Sejm jeszcze w tym tygodniu. PiS jednak "krzyczy" najgłośniej, poseł Błaszczak w rozmowie z reporterką TVP Info zarzucił Ewie Kopacz, Bartoszowi Arłukowiczowi i samemu Donaldowi Tuskowi, że to oni stoją za bałaganem w polskiej służbie zdrowia.
http://www.pis.org.pl/article.php?id=22624
Po wysłuchaniu tego co Pan Błaszczak ma do powiedzenia, starałem się przypomnieć co też takiego dla zdrowia Polaków zrobiło Prawo i Sprawiedliwość. Co mi się przypomniało najszybciej?
Otóż to:
Jednym z postulatów protestujących w "Białym Miasteczku" było zwiększenie nakładów finansowych na służbę zdrowia. Było to w czasie gdy rządy PiS chyliły się ku upadkowi, ale mam wrażenie, że Pan Piecha, Pan Błaszczak czy Pan Kaczyński zapomnieli o tym co działo się ich za ich rządów.
Sytuacja w polskiej służbie zdrowia jest zła, wie o tym każdy Polak, ale populizmem i wzajemnymi oskarżeniami sytuacji się nie poprawi.
Póki co PiS nie przedstawił planu jak naprawić polską służbę zdrowia.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)