Piotr Maciej B.C. Piotr Maciej B.C.
282
BLOG

Krymski pat

Piotr Maciej B.C. Piotr Maciej B.C. Polityka Obserwuj notkę 0

 Kto z nas mógł przewidzieć, że po objęciu władzy przez opozycję temperatura na Ukrainie wzrośnie do poziomu znanego z czasów zimnej wojny?

 

Wszystko wyglądało dobrze. Sytuacja w Kijowie na szczęście się ustabilizowała, została ogłoszona nowa władza, wybory prezydenckie odbędą się pod koniec maja, Wiktor Janukowicz uciekł z kraju. Wyglądało na to, że przed Ukrainą stoi teraz zadanie uzdrowienia gospodarki i początek drogi do europejskiej rodziny.

 

Niestety, od początku było jasne, że Rosja łatwo "Ukrainy nie odda", ale nikt się nie spodziewał, że sytuacja praktycznie wymknie się z pod kontroli i jak słusznie zauważył premier Tusk "świat stanie na krawędzi konfliktu".

 

Rosjanie postanowili światu przypomnieć swoją starą metodę "obrony swoich obywateli", jak wyliczył A. Michnik, Rosjanie siedmiokrotnie używali siły do tego celu. Zaczęło się w 1920 r. gdy Rosja Radziecka postanowiła obronić polski, białoruski i ukraiński lud robotniczy przed kapitalizmem, podobne intencje miały wojska radzieckie 17 września 1939 gdy przekraczały granicę II RP, później były interwencje, na Węgrzech, w Czechosłowacji, w Afganistanie i kilka lat temu w Abchazji. teraz przyszła kolej na Krym.

 

Półwysep krymski należy do Ukrainy od 1954 roku. Od wielu lat większość mieszkańców tego terytorium stanowią Rosjanie, jest to spowodowane tym, że na Krymie swoją bazę ma rosyjska Flota Czarnomorska, która niektóre bazy dzieli z wojskiem ukraińskim. W historii kilkakrotnie Krym stawał się spornym terytorium, tam od zawsze ścierały się ze sobą interesy światowych mocarstw. Tym razem chodzi o odbudowanie rosyjskiego imperium na terenie postsowieckim, imperium w którym ma panować Władimir Władymirowicz Putin, pierwszym krokiem odbudowy było zagarnięcie Abchazji, kolejnym jest zagarnięcie Krymu. Trudno ocenić co będzie krokiem następnym, moim zdaniem Putin nie odważy się wyjść poza terytorium Krymu, to by go kosztowało zbyt wiele, a w gruncie rzeczy, ten były pułkownik KGB jest dobrym analitykiem i doskonale wie, że to się Rosji nie opłaca.

 

Zjednoczona Europa w swoim stylu, zareagowała dosyć wolno na ruchy wojsk rosyjskich na Krymie. O ile początkowo wydawało się, że Europa przemówi jednym głosem, dziś już wiadomo, że górę jak zwykle wezmą interesy z Rosją i oprócz kilku państw UE, większość nie chce zbytnio Rosji drażnić. Oczywiście, główną rolę odegrała w tej sytuacji Polska, która stała się łącznikiem między Kijowem a Brukselą i Waszyngtonem. Dobrze oceniam działania polskiej dyplomacji, w żywotnym interesie Polski jest bezpieczeństwo na wschodniej granicy UE i NATO.

 

Jakie jest stanowisko Rosji? Cóż, Putin na konferencji prasowej sprawiał wrażenie człowieka na którym całe zamieszanie praktycznie nie robi żadnego wrażenia. Jego zdaniem wszystkiemu jest winny Zachód, manifestanci w Kijowie byli szkoleni między innymi w Polsce, a prezydent Janukowicz został bezprawnie obalony w haniebny sposób i musiał uciekać z Ukrainy gdyż groziła mu śmierć.

 

Zachód prawdopodobnie odpowie sankcjami, które dotkną w jakimś stopniu rosyjską gospodarkę. Mówi Wczoraj Amerykanie zawiesili wojskową współpracę z Rosją, mówi się także o możliwości bojkotu czerwcowego spotkania grupy G8 w Soczi. Dziś prezydent Obama zapowiedział wprowadzenie sankcji na osoby odpowiedzialne za podważenie demokracji i jedności terytorialnej Ukrainy.

 

Dziś media podały informację, że krymski parlament jednogłośnie opowiedział się za przyłączeniem autonomii do Federacji Rosyjskiej. Nie wiadomo jak dalej potoczy się kryzys krymski. Myślę, że groźba militarnego konfliktu już się oddaliła, ale trzeba pamiętać, że Rosjanie po raz kolejny pokazali, że są narodem nieprzewidywalnym.

 

https://twitter.com/Piotrek1988

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka