Przed południem gruchnęła wiadomość, że wkrótce w Polsce powstanie kwatera główna tak zwanej "Szpicy", czyli sił szybkiego reagowania Paktu Północnoatlantyckiego.
Jak zwykle w takich przypadkach, z niecierpliwością oczekiwałem na komentarz polityków głównej partii opozycyjnej, którzy bardzo lubią zabierać głos tuż po tym gdy Polska osiągnie coś na arenie międzynarodowej.
Z małym opóźnieniem, ale w końcu w niezawodnej Strefie Wolnego Słowa pojawił się komentarz Witolda Waszczykowskiego, który studzi entuzjazm Polaków.
http://niezalezna.pl/59066-szczyt-nato-kwatera-szpicy-sil-w-polsce-znowu-jedynie-symboliczny-gest
W tym miejscu warto zadać pytanie - Czy gdyby rządził PiS, to Polska mogłaby liczyć na coś więcej od NATO? Odpowiedz nasuwa się sama, nie, nie mogłaby liczyć na nic więcej, bo zgodnie z ustaleniami z 1997 roku, na terenie Europy Środkowo-Wschodniej nie może powstać stała baza wojsk Paktu.
http://www.tvn24.pl/berlin-rosja-zlamala-umowe-z-nato-z-1997-r-ale,464975,s.html
Ten argument niestety często politykom wspomnianej już partii umyka, Ciekawe dlaczego, czyżby tak bardzo tęsknili do czasów gdy na terenie naszego kraju stacjonowali żołnierze bratnich państw bloku socjalistycznego?
EDIT
To nie koniec fatalnych informacji w dniu dzisiejszym, przed chwilą prezydent Komorowski ogłosił, że następny szczyt Sojuszu Atlantyckiego odbędzie się za dwa lata w Warszawie.
Są już pierwsze komentarze:
https://twitter.com/St_Janecki/status/507859493003493376


Komentarze
Pokaż komentarze (17)