Dyskusja, to jeden z kluczowych elementów prowadzenia polityki. Dobrze jeśli partia będąca u władzy potrafi dyskutować z opozycją o sprawach najważniejszych dla państwa. W Polsce mamy obecnie sytuację taką, że premier rządu musi spełnić szereg żądań lidera partii, która uważa się za poważną opozycję, i dopiero wtedy do dyskusji będzie mogło dojść. Taka postawa oczywiście jest bardzo wygodna, bo Prezes Jarosław Kaczyński po wszystkim powie: "Spójrzcie, ja chciałem dyskutować." Taka postawa jest wygodna, ale także jest na dłuższą metę zgubna, bo wyborcy nie są ślepi, i doskonale widzą, kto od siedmiu lat unika debaty.
Przypomnijmy, ostatni raz liderzy dwóch głównych partii debatowali przed kamerami w 2007 roku tuż przed wyborami parlamentarnymi.
https://www.youtube.com/watch?v=RrkdcoeWBPs
Od tamtej pory debaty liderów polska opinia publiczna nie uświadczyła, głównie dlatego, że lider opozycji tej debaty unika na wszelkie możliwe sposoby. Przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi również mówiło się o możliwym spotkaniu Tusk - Kaczyński.
Niestety:

http://polska.newsweek.pl/kaczynski-nie-porozmawia-z-tuskiem--przez-opary-absurdu,82700,1,1.html
W tak zwanym międzyczasie odbyła się co prawda debata Komorowski - Kaczyński, ale to mimo wszystko nie jest debata polityków walczących o urząd premiera.
Po siedmiu latach sytuacja wygląda tak, że to lider opozycji dyktuje warunki premierowi rządu. Ewa Kopacz jako pierwsza zaproponowała spotkanie Kaczyńskiemu dziś, w Kancelarii Premiera, gdzie planowane było spotkanie pani premier z szefami innych ugrupowań. Jarosław Kaczyński (ku mojemu zdziwieniu) na tę propozycję przystał, ale postawił kilka warunków, które w krótkim odstępie czasu (i Prezes o tym doskonale wie) nie są możliwe do spełnienia. To jednak nie wszystko, podczas stawiania swoich warunków, Kaczyński zrobił dwa kroki do przodu, i zaprosił panią premier na specjalne posiedzenie klubów PiS i Sprawiedliwa Polska, podczas którego mogłoby dojść do wymarzonej przez wszystkich debaty. Niestety, pani Kopacz jak każdy inny szef rządu ma bardzo napięty grafik, i tak się złożyło, że dziś miała od dawna zaplanowane spotkanie z wyjątkowo zdolną młodzieżą, ale zgłosiła ona gotowość do spotkania na kolejnym posiedzeniu Sejmu.
Debaty jak nie było tak nie ma, zamiast tego trwa tradycyjna debata o debacie, być może politycy przełamią się przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)