Od rana cała Polska zajmuje się sprawą nagrania z zeszłorocznej awantury z udziałem posła Wiplera. Nie mam pojęcia skąd nagranie będące materiałem, dowodem w śledztwie trafia do redakcji prasy bulwarowej, która krótko mówiąc daleka jest pd wiarygodności.
Kilka pytań:
1) Dlaczego nagranie wycieka do mediów kilka dni przed wyborami w których startuje główny bohater zamieszania?
2) Dlaczego na początku nagrania mamy pokazaną godzinę 4:07, i to właśnie wtedy zgodnie z analizą Gazety Wyborczej rozpoczęło się całe zdarzenie,a poseł Wipler zostaje pobity o godzinie 3:58, czyli kilka minut przed "rozpoczęciem zdarzenia".
Początek nagrania godzina 4:07

O godzinie 4:08 pojawia się poseł Wipler

O godzinie 3:59 sytuacja zdaje się być opanowana

Nie umiem wyjaśnić, czy mamy do czynienia z zakrzywieniem czasoprzestrzeni, czy ktoś manipulował nagraniem, które zdaniem posła Wiplera jest dużo dłuższe, jak to zwykle bywa w przypadku nagrań z miejskiego monitoringu.
Jest jeszcze coś na co warto zwrócić uwagę, na ujawnionym nagraniu pomiędzy 1:50 a 1:55 widać jak Wipler wykonuje ruch rękami przed policjantem. Przemysław Wipler zaprzecza, żeby wykonał jakikolwiek gesty w stronę policjantów, co więcej stwierdził on na niedawnej konferencji prasowej w Sejmie, że spokojnie czekał na taksówkę, policjanci go zaczepili i rozpoczęła się awantura. Cała sprawa jest doprawdy dziwna, moim zdaniem wiarygodność polityka KNP jest bardzo niska, co nie znaczy, że bronię policjantów.
Opublikowane nagranie:
Cała sprawa jest doprawdy dziwna.
Edit:
Telewizja Republika ujawniła nagranie całego zajścia. Nagranie z drugiej kamery rozwiewa wątpliwości kto rozpoczął całe zamieszanie, dopóki poseł był spokojny policja daleka była od agresji.
źródło: Kanał YT Republika TV https://www.youtube.com/watch?v=bidDL0IKTqw


Komentarze
Pokaż komentarze (89)