Powiem tak, mam w nosie wszystkie, albo prawie wszystkie partie polityczne obecne na naszej scenie politycznej. Składają się one głównie z nieudaczników (szczególnie ich naczialstwa)którzy w realnym świecie tak naprawdę nie daliby sobie rady, mają jednak "gadulca", potrafią ogłupiać, szczególnie za pomocą różnych mediów, i to jest to czym powinniśmy się zająć - my społeczeństwo.
Pierwszym najbardziej pilnym posunięciem powinno być zlikwidowanie finansowania partii z budżetu, pisałem o tym, ot chociażby na swoim blogu. Partie nie mając tego "wsparcia", by otrzymać poparcie społeczne musiałyby zacząć działać wśród ludzi i dla ludzi, obecnie tego nie robią, co prawda są biura poselskie ale, sam Pan wie jak funkcjonują ...
Ja nie jestem posłem, jestem zwykła szarą myszką, ale pomagam kiedy mogę, szpitalom, instytucjom, firmom, ludziom, społeczeństwu. I pomagam skutecznie. Z tego wniosek że można, należy jednak zrobić wszystko by politycy służyli państwu i społeczeństwu które ich wybiera, a nie tak jak teraz gdy państwo służy jedynie politykom i ich najbliższym.
Pozbawieni finansowania z budżetu musieliby zacząć działać, gdyby działali dobrze "umocowywaliby się" na funkcjach i stanowiskach otrzymując godziwe wynagrodzenia - tak jest z firmami, gdy pracują i wywiązują się należycie z umów - solidnie zarabiają, nie są finansowane z budżetu - dodam, i by się utrzymać na rynku muszą być solidne.
Taki sam schemat widzę dla partii - zyska Państwo, społeczeństwo i solidni politycy.
Pozdrawiam
Trudno zrozumieć dlaczego, może ktoś mi to wytłumaczy...


Komentarze
Pokaż komentarze (8)