Przemysław T. Kudliński Przemysław T. Kudliński
45
BLOG

Błyszcząca gwiazda czy fatamorgana

Przemysław T. Kudliński Przemysław T. Kudliński Polityka Obserwuj notkę 3
Od dłuższego czasu zastanawiam się jak odbierać i gdzie umieścić Krzysztofa Bukiela przewodniczącego OZZL, ostatnio  najjaśniej rozbłyskującejgwiazdyna naszym polskim polityczno – gospodarczym niebie. Błyszczy i nie blednie, boję się czy przypadkiem kiedyś nie spłonie.
 
Osobiście nie znam Bukiela, ale miałem kilkakrotnie „przyjemność” rozmawiać z nim telefonicznie. Był potrzebny by pomóc rozwiązać problemy szpitali, raz to było, gdy Urząd Skarbowy pozwał do sądu pewnego dyrektora szpitala za to, że ten opóźniał się z płaceniem podatku od wynagrodzeń, Jego Wysokość Przewodniczący OZZL nie miał czasu, choć powinien się tym zająć, bo ja przecież nic wspólnego ze służbą zdrowia nie mam, ale nie zajął się, olał sprawę, nawet nikogo, żadnego związkowca nie przysłał, nie „wystosował” żadnego listu. Jak umiałem tak się tym zająłem skończyło się tym, że sprawę z sądu wycofano.

Inna sprawa dotyczyła szpitala powiatowego w Chodzieży, szpital mógł zbankrutować, ponieważ KRUS wypowiedział szpitalowi dzierżawę pewnego urządzenia do leczenia i rehabilitacji, Bukiel znowu wykręcił się sianem, nie zrobił nic, dosłownie nic. Ale położyłem na niego laskę, chociaż był to jego i jego związku zasr**y obowiązek, zająłem się sprawą i udało się, KRUS wycofał się z decyzji, jak mi później odpowiedział dyrektor pilskiego KRUS-u – wstrzymaliśmy chwilowo decyzję. No i wstrzymują nadal. Miło było usłyszeć szczere dziękuję z ust dyrektora tego szpitala, tym bardziej, że to szpital nasz wielkopolski.

Jest wiele spraw, którymi zajmuję się w wolnych chwilach. Ci, którzy mnie znają wiedzą o tym, że „lubię się babrać” w takich sprawach, czyli że jak mogę to pomogę. Przypuszczam także, wręcz jestem tego pewien, że takich spraw ze szpitalami i służbą zdrowia było setki a może tysiące. Spraw, które krótko mówiąc olał Pan Krzysztof Bukiel, bo to pewnie dla niego drobiazgi, przy takich drobiazgach nie można zabłysnąć. Błyszczeć można jedynie tam gdzie są media, a media są przy prezydencie, podczas strajków, protestów i innych takich bajerach organizowanych przez związki zawodowe.

Znam lekarzy, którzy choćby nawet mieli przymierać głodem nie zapisaliby się do związków, nie poszliby na protesty czy strajki i co najciekawsze to oni mówią, że na te „uroczystości” najchętniej idą ci, którym się pracować nie chce. A jest dobre rozwiązanie, które zadowoliłoby wszystkich, szczególnie rząd i pracowitych, dobrych lekarzy, opisywałem je kilkakrotnie, ostatnio w takim „zbiorczym” artykule pod tytułem: „Na topie jest wszystko” – warto byłoby go przeczytać, przeanalizować i dopracowany projekt wprowadzić w życie.

Ja jestem jeno zwykłym mechanikiem a zajmuję się sprawami, za które Bukiel bierze forsę, jako mechanik staram się opracowywać zarysy rozwiązań, korzystnych dla państwa rozwiązań, którymi powinien zajmować się rząd. Jak więc mam oceniać dzisiaj tak mocno i jasno świecącą gwiazdę Krzysztofa Bukiela i gdzie go umieścić, wśród ludzi wiarygodnych czy wśród pozorantów, którzy w cwany i umiejętny sposób ogłupiają społeczeństwo i swoje otoczenie, aby dorwać się i utrzymać przy korycie.

Przemysław Kudliński
artykuł z dnia 16-01-2008
źródło: ISKRY

Zamieściłem go dzisiaj ponieważ Bukiel znów pokazuje przerost swej ambicji nad inteligencją a przede wszystkim nad umiejętnościami w robieniu tego co powinien będąc szefem OZZL.

Przemysław T. Kudliński ...po prostu człowiek ... Kontakt: poczta | gg: 7010003   Czym jestem?   Szarą żywą bryłą Która przez życie toczy się szare, Bez sensu, Bez wiary w człowieka, W istnienie. Bo czym jest istnienie bez wiary? Jest mrokiem, pustynią, kamieniem, Nicością. Jest powolnym konaniem.                       Grudzień 1973 PeKa ...te słowa napisałem w 1973 roku, gdy odchodził najbliższy memu sercu człowiek, mój dziadek. Człowiek który nauczył mnie szacunku do innych ludzi, człowiek dla którego wszystko wokół, ludzie, zwierzęta, przyroda, było ważniejsze niż on sam. Tak to wówczas odbierałem, ale gdy otrząsnąłem się, zrozumiałem że to było złudzenie, dziadek po prostu był człowiekiem całym swym sercem i duszą i dlatego był taki a nie inny. Dawał siebie innym i dostawał... Minęło tyle lat, kocham go, podziwiam i staram się mu dorównać, czy mi się to uda? ...marzy mi się żeby moje przyszłe wnuki żyły w normalnym państwie, w państwie w którym politycy służą państwu a nie państwo politykom. Dla mojego dziadka ja byłem najważniejszy, a może mi się tak wydawało - ale naprawdę tak się czułem gdy z nim przebywałem, i kocham go za to, chcę więc być taki jak on, kochać swoje wnuki i dać im wszystko co pozwoli im godnie żyć, no nie dosłownie dać, ale stworzyć takie warunki by dzięki swojemu zaangażowaniu mogli żyć godnie. Zacznijcie robić to samo, bądźcie natchnieniem dla najbliższych i stwórzcie im możliwość zaangażowania się w pracę dla swojego dobra, dobra najbliższych, niech nauczą się pracować po to by uczciwie i godnie żyć. W niektórych przypadkach zacząć trzeba będzie od samych siebie - zacznijmy więc razem... 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka