Przemysław T. Kudliński Przemysław T. Kudliński
32
BLOG

Awantura w sprawie Nobli

Przemysław T. Kudliński Przemysław T. Kudliński Polityka Obserwuj notkę 0
Jak głosi Prawo O'Sullivana: „Każda instytucja, która nie została starannie zaplanowana jako prawicowa, z biegiem czasu staje się lewicowa”. Przykład Fundacji Forda, Fundacji Carnegiego itd. - założone przez zwolenników wolnego rynku i (w przypadku Forda – antysemity; w przypadku Carnegiego – odwrotnie: skrajnego prawicowca) znalazły się w łapskach ludzi o dokładnie przeciwnych poglądach! 
 
Dzieje się tak, gdyż do składu kapituł takich fundacyj dokooptowuje się ludzi „o znanych nazwiskach” - a o tym, kto ma znane nazwisko decyduje w każdym kraju taki miejscowy Adam Michnik.  W efekcie nie mija i 50 lat, a taka instytucja staje się co najmniej różowa – a czasem nawet: wściekle czerwona. Do legendy przeszła np. odpowiedź (sprzed 30 lat) prezesa Fundacji Forda na pytanie, „Czy dałby pieniądze na badania, gdyby mogło z nich wyniknąć, że inteligencja Czarnych jest niższa niż Białych?”. Brzmiała: „Nie!!” - i dobitnie pokazuje, że Fundacja Forda ma w nosie dążenie do Prawdy; zajmuje się tylko szerzeniem komunizmu (zwanym „polityczną poprawnością”).
 
Dotyczy to również Komitetu Nagród Nobla. Od lat już wiadomo, że nagrody „pokojowe” otrzymują najrozmaitsi wywrotowcy, działacze związkowi, bandyci z „kałaszami” –  byle obalali prawicowe reżymy. Jest np. rzeczą oczywista, że Nagrodę Nobla za zaprowadzenie pokoju (i pomyślności) w Chile powinien był otrzymać  śp. gen. August Pinochet – i sam Nobel wręczyłby Mu ją bez wahania – ale nikomu nawet do głowy by nie przyszło, by coś takiego obecnemu Komitetowi zaproponować! Gdyby ktoś obalił Pinocheta, zrobił w Chile trwająca dziesięć lat rewolucję i wyrżnął połowę Chilijczyków – o, to miałby poważne szanse na Nagrodę Pokojową!
 
Nagrody literackie otrzymują lewicowcy wszelkiej maści – od znanej tylko w Polsce miłośniczki śp.Józefa Wissarionowicza Djugashviliego, po tak skrajnych, że zostaliby za lewicowe odchylenie wyrzuceni z PZPR, SLD, UP – a nawet tow.Piotr Ikonowicz mocno by się zastanawiał, zanim przyjąłby ich do PPS. Stosowany jest przy tym „klucz geograficzny” - czyli: w tym roku daje się temu, kto pracuje np.,. w Europie Środkowej; albo w Afryce. Musi być „sprawiedliwość społeczna” – no, nie?
 
Trzymają się nagrody z fizyki, chemii – i z ekonomii (która nie jest tak naprawdę nagrodą Nobla, bo została ufundowana przez Bank Szwecji w 72 lat a po Jego śmierci; za 30 lat i tak wpadnie w łapska Lewicy).
 
Gdy dziś czytam protesty tych, którzy nie otrzymali nagród Nobla (a powinni) to po części są to ludzie z potężnym, a nieuzasadnionym, kompleksem wyższości  - ale po części naiwnych, którzy nie wiedzą, komu i za co się je daje. Pomysł, by Nagrodę Nobla mógł otrzymać np. przewodniczący Papieskiej Akademii Nauk jest po prostu niepoważny.

Nawet – a zwłaszcza - gdyby wynalazł mogący służyć zabijaniu ludzi neo-dynamit.

Janusz Korwin-Mikke
jkmjanusz@o2.pl
źródło:  Inne teksty Autora - których nie przeczytasz nigdzie więcej

Przemysław T. Kudliński ...po prostu człowiek ... Kontakt: poczta | gg: 7010003   Czym jestem?   Szarą żywą bryłą Która przez życie toczy się szare, Bez sensu, Bez wiary w człowieka, W istnienie. Bo czym jest istnienie bez wiary? Jest mrokiem, pustynią, kamieniem, Nicością. Jest powolnym konaniem.                       Grudzień 1973 PeKa ...te słowa napisałem w 1973 roku, gdy odchodził najbliższy memu sercu człowiek, mój dziadek. Człowiek który nauczył mnie szacunku do innych ludzi, człowiek dla którego wszystko wokół, ludzie, zwierzęta, przyroda, było ważniejsze niż on sam. Tak to wówczas odbierałem, ale gdy otrząsnąłem się, zrozumiałem że to było złudzenie, dziadek po prostu był człowiekiem całym swym sercem i duszą i dlatego był taki a nie inny. Dawał siebie innym i dostawał... Minęło tyle lat, kocham go, podziwiam i staram się mu dorównać, czy mi się to uda? ...marzy mi się żeby moje przyszłe wnuki żyły w normalnym państwie, w państwie w którym politycy służą państwu a nie państwo politykom. Dla mojego dziadka ja byłem najważniejszy, a może mi się tak wydawało - ale naprawdę tak się czułem gdy z nim przebywałem, i kocham go za to, chcę więc być taki jak on, kochać swoje wnuki i dać im wszystko co pozwoli im godnie żyć, no nie dosłownie dać, ale stworzyć takie warunki by dzięki swojemu zaangażowaniu mogli żyć godnie. Zacznijcie robić to samo, bądźcie natchnieniem dla najbliższych i stwórzcie im możliwość zaangażowania się w pracę dla swojego dobra, dobra najbliższych, niech nauczą się pracować po to by uczciwie i godnie żyć. W niektórych przypadkach zacząć trzeba będzie od samych siebie - zacznijmy więc razem... 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka