Przemysław T. Kudliński Przemysław T. Kudliński
61
BLOG

Stocznie polegną z zemsty lobbysty?

Przemysław T. Kudliński Przemysław T. Kudliński Polityka Obserwuj notkę 1
Stocznie polegną z zemsty lobbysty?
Polskie stocznie upadną przez lobbing - dowiedział się dziennik. pl kilka dni temu. Teraz nasze informacje potwierdzają się. "Urażony lobbysta wpłynął na urzędników Komisji Europejskiej, by zaszkodzić polskim stoczniom" - pisze "Newsweek", powołując się na przedstawicieli rządu, negocjujących warunki restrukturyzacji zakładów.
 
Z ustaleń "Newsweeka" wynika, że chodzi o Wojciecha Janczyka, lobbystę, przed kilkoma laty wiceministra infrastruktury w rządzie Leszka Millera. Janczyk jako doradca polskiego rządu uczestniczył w największych projektach prywatyzacyjnych ostatnich lat. Wtedy poznał Karla Soukupa, urzędnika Komisji Europejskiej, który teraz ocenia przesłane plany restrukturyzacji stoczni. Janczyk w rozmowie z "Newsweekiem" przyznaje, że zna Soukupa, a ten ma do niego zaufanie.

Jak informuje "Newsweek", Wojciech Janczyk znalazł się w centrum negocjacji w sprawie stoczni, gdy przed rokiem kupnem tych podmiotów zainteresował się Przemysław Sztuczkowski, właściciel firmy Złomreks. Janczyk występował jako jego główny doradca. Złomreks w styczniu tego roku dostał wyłączność na rozmowy w sprawie prywatyzacji stoczni w Gdyni i Szczecinie. KE była początkowo przychylna projektowi Janczyka i właściciela Złomreksu. 10 kwietnia, podczas roboczej wizyty w Warszawie, Soukup oświadczył, że Komisja uważa kwestię pomocy publicznej za załatwioną i nie będzie domagać zwrotu wypłaconych w przeszłości sum.

Ale - jak dowiedział się "Newsweek" - Janczyk zamierzał jeszcze przekonać KE do zawarcia porozumienia, na mocy którego polski skarb państwa odpowiadałby za możliwe przyszłe straty. Zorganizował w tej sprawie prywatne spotkanie z urzędnikami KE.

To nie spodobało się jednak przedstawicielom polskiego rządu. "Janczyk chciał sam wynegocjować dwustronne porozumienie inwestora z KE, bez udziału Polski. Tyle że przerzucałoby ono na skarb państwa ryzyko związane z kontraktami, jakie stocznie zawarły przed restrukturyzacją. Chodzi o wielomilionowe kwoty. Musieliśmy interweniować" - powiedział "Newsweekowi" urzędnik z zespołu negocjacyjnego.

Interwencja się udała. KE zerwała rozmowy z Janczykiem - donosi "Newsweek". Urzędnicy resortu opowiadają, tygodnikowi, że ten przyjechał wówczas do gmachu resortu skarbu i zrobił awanturę. "Wypalił, że może spowodować, iż projekt nam się nie uda" - wspominają. "Mówił też, że to w jego rękach leży dopięcie porozumienia z Komisją".

Złomreks z negocjacji się wycofał. Skarb państwa znalazł nowego chętnego: Mostostal Chojnice, który wspólnie z norweskim Ulsteinem miał przejąć stocznię szczecińską. Do porozumienia nie doszło - przypomina tygodnik. Trzecim partnerem w restrukturyzacji jest ukraiński Donbas, który przejął już Stocznię Gdańsk.

Jak ustalił "Newsweek", Wojciech Janczyk pojawił się jako doradca w Mostostalu i u Ukraińców. Ale obrażeni urzędnicy Ministerstwa Skarbu zażądali zerwania współpracy z nim. Kiedy Komisja Europejska dała do zrozumienia, że jest niezadowolona z propozycji Warszawy, nad Wisłą zaczęto mówić, że to zemsta Janczyka. Miał przekonać Soukupa, by ten negatywnie potraktował polski plan restrukturyzacji - informuje "Newsweek".

www.dziennik.pl

Prezydent Izraela: Wykupujemy Polske, Wegry i Rumunie!
Prezydent Izraela: Wykupujemy Polske, Wegry i Rumunie!
Copyright vEsti24

Przemysław T. Kudliński ...po prostu człowiek ... Kontakt: poczta | gg: 7010003   Czym jestem?   Szarą żywą bryłą Która przez życie toczy się szare, Bez sensu, Bez wiary w człowieka, W istnienie. Bo czym jest istnienie bez wiary? Jest mrokiem, pustynią, kamieniem, Nicością. Jest powolnym konaniem.                       Grudzień 1973 PeKa ...te słowa napisałem w 1973 roku, gdy odchodził najbliższy memu sercu człowiek, mój dziadek. Człowiek który nauczył mnie szacunku do innych ludzi, człowiek dla którego wszystko wokół, ludzie, zwierzęta, przyroda, było ważniejsze niż on sam. Tak to wówczas odbierałem, ale gdy otrząsnąłem się, zrozumiałem że to było złudzenie, dziadek po prostu był człowiekiem całym swym sercem i duszą i dlatego był taki a nie inny. Dawał siebie innym i dostawał... Minęło tyle lat, kocham go, podziwiam i staram się mu dorównać, czy mi się to uda? ...marzy mi się żeby moje przyszłe wnuki żyły w normalnym państwie, w państwie w którym politycy służą państwu a nie państwo politykom. Dla mojego dziadka ja byłem najważniejszy, a może mi się tak wydawało - ale naprawdę tak się czułem gdy z nim przebywałem, i kocham go za to, chcę więc być taki jak on, kochać swoje wnuki i dać im wszystko co pozwoli im godnie żyć, no nie dosłownie dać, ale stworzyć takie warunki by dzięki swojemu zaangażowaniu mogli żyć godnie. Zacznijcie robić to samo, bądźcie natchnieniem dla najbliższych i stwórzcie im możliwość zaangażowania się w pracę dla swojego dobra, dobra najbliższych, niech nauczą się pracować po to by uczciwie i godnie żyć. W niektórych przypadkach zacząć trzeba będzie od samych siebie - zacznijmy więc razem... 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka