Przemysław T. Kudliński Przemysław T. Kudliński
61
BLOG

Stokrotka rosła polna...

Przemysław T. Kudliński Przemysław T. Kudliński Polityka Obserwuj notkę 5
Jakoś tak cicho o „Stokrotce” w mediach, nikt nie chce podjąć tematu, ciekawe dlaczego? Czy aby czasem nie dlatego, że takie i podobne „kwiatuszki” zdominowały te media? No cóż, samo życie daje najlepszą odpowiedź.
 
Jeszcze za rządów PiS-u, gdy padła zapowiedź lustracji w mediach – a niestety chodziło tylko o media tzw. publiczne – spora część czołowych redaktorów, publicystów – tak na wszelki wypadek, postanowiła przenieść się do mediów prywatnych. Wystarczy sprawdzić, kto tak m.in. zrobił, i już snop jasnego światła rozświetla wiele, wydawałoby się przyciemnionych tajemnic poliszynela... Jedną z takich gwiazdeczek, taką bardziej nam współczesną a la Ireną Dziedzic ps. „Marlena” była pani redaktor Monika Olejnik. Obie panie bardzo wiele łączy, a chyba najbardziej – taki sam, bardzo negatywny stosunek do lustracji.
 
Nie jest żadną tajemnicą, że pani Olejnik karierę zawodowej propagandzistki rozpoczęła w pierwszym miesiącu stanu wojennego – na polecenie komisarza wojskowego, z rekomendacji swojego ojca w stopniu pułkownika, jednego z ważnych szefów MSW.
 
Z ostatnich kilku lat, z dziesiątków audycji czy to radiowych czy telewizyjnych z udziałem red. Olejnik, nie przypominam sobie ani jednego programu, który zrobiony byłby w sposób uczciwy i rzetelny. I nawet nie tyle chodzi aby to był program wybitnie obiektywny – bo wszyscy mamy jakieś poglądy, ale chodzi o elementarną, intelektualną uczciwość. O wysokiej kulturze, etyce, czy o klasie prowadzącej te programy, przez litość – nie warto nawet wspominać.
 
Pani Olejnik sama ustawiła siebie w pierwszej linii najwybitniejszych propagandzistów PRL-u-bis, obok Urbana, Michnika, Lisa, Żakowskiego i kilku innych im podobnych. Niewątpliwie, dla osób o metalności postkomunistycznej, jest to bardzo zaszczytne miejsce. Tego typu osobnicy jak Jerzy Urban – w ogromnej przewadze, o komunistycznym czy wręcz stalinowskim rodowodzie, do tej pory zdecydowane dominiują w przekazie medialnym w III RP. Ta „III RP” to jest taki nowy szyld postkomunistów, bo tak naprawdę jest to w czystej postaci PRL-bis. Tuba propagandy PRL-u Jerzy Urban, orędownik i poplecznik stanu wojennego, odpowiedzialny za zbrodnie reżimu Jaruzelskiego (choćby medialne nagonki na ks. Jerzego Popiełuszkę), zwolennik i sympatyk socjalizmu i komunizmu, w III RP jest właścicielem wpływowej, wydawanej w ogromnym nakładzie gazety, gorącym zwolennikiem kapitalizmu i liberalizmu. Taki typowy przykład „obalonego” (przez Wałęsę) komunisty. Chociaż, zwolennicy „najlepszego pod słońcem” ustroju, będą przekonywać, że przecież Urban czy Daniel Passent, nigdy nie zapisali się do partii komunistycznej, to jacy z nich znowu komuniści? Tak że, gdzie tylko można, to trzeba i należy ludzi konfundować, z czarnego robić białe, a z białego czarne, a potem konia z rzędem temu, kto jeszcze będzie w stanie się w tym wszystkim połapać.
 
Specjalistką najwyższej klasy, od tego typu medialnej, „mokrej” roboty jest wielce szanowana na salonach michnikwszczyzny red. Olejnik. Chyba większość ludzi nie potrafi wyobrazić sobie, że można być „Jerzym Urbanem” w spódnicy, i to bez „Nie” takiego organu prasowego i słuchu. Na tym też polega siła przebicia Olejnik, że udaje kogoś, kim w rzeczywistości nigdy nie była i nie jest – w tym przypadku, zewnętrzna aparycja może być bardzo myląca. Zresztą, świetnie potwierdza się stara zasada, że zło jest dużo bardziej atrakcyjne i ponętne – świetnie przyswoiła sobie PRL-owskie wzorce dziennikarstwa. Tak najkrócej – to co robi Olejnik od wielu lat, to uprawianie politycznego gangsterstwa medialnego, zawsze „na służbie” postkomunistycznemu układowi i zawsze wg. wytycznych „I sekretarza” Adama Michnika...

całość: Iskry

Słowa Prawdy
Słowa Prawdy

Przemysław T. Kudliński ...po prostu człowiek ... Kontakt: poczta | gg: 7010003   Czym jestem?   Szarą żywą bryłą Która przez życie toczy się szare, Bez sensu, Bez wiary w człowieka, W istnienie. Bo czym jest istnienie bez wiary? Jest mrokiem, pustynią, kamieniem, Nicością. Jest powolnym konaniem.                       Grudzień 1973 PeKa ...te słowa napisałem w 1973 roku, gdy odchodził najbliższy memu sercu człowiek, mój dziadek. Człowiek który nauczył mnie szacunku do innych ludzi, człowiek dla którego wszystko wokół, ludzie, zwierzęta, przyroda, było ważniejsze niż on sam. Tak to wówczas odbierałem, ale gdy otrząsnąłem się, zrozumiałem że to było złudzenie, dziadek po prostu był człowiekiem całym swym sercem i duszą i dlatego był taki a nie inny. Dawał siebie innym i dostawał... Minęło tyle lat, kocham go, podziwiam i staram się mu dorównać, czy mi się to uda? ...marzy mi się żeby moje przyszłe wnuki żyły w normalnym państwie, w państwie w którym politycy służą państwu a nie państwo politykom. Dla mojego dziadka ja byłem najważniejszy, a może mi się tak wydawało - ale naprawdę tak się czułem gdy z nim przebywałem, i kocham go za to, chcę więc być taki jak on, kochać swoje wnuki i dać im wszystko co pozwoli im godnie żyć, no nie dosłownie dać, ale stworzyć takie warunki by dzięki swojemu zaangażowaniu mogli żyć godnie. Zacznijcie robić to samo, bądźcie natchnieniem dla najbliższych i stwórzcie im możliwość zaangażowania się w pracę dla swojego dobra, dobra najbliższych, niech nauczą się pracować po to by uczciwie i godnie żyć. W niektórych przypadkach zacząć trzeba będzie od samych siebie - zacznijmy więc razem... 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka