Przemysław T. Kudliński Przemysław T. Kudliński
815
BLOG

Jan Osiecki, Dziennikarz Newsweeka - wyłudza pieniądze?

Przemysław T. Kudliński Przemysław T. Kudliński Polityka Obserwuj notkę 22

otrzymałem od niego list następującej treści:


Szanowany Panie.
W serwisie "iskry.pl" w dziale publicystyka
(http://iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3565&Itemid=3)
26 X br. zostal opublikowany moj tekst pt. : Chinski przekaz dnia.
Jak rozumiem tekst został zacytowany zgodnie z art. 25 ustawy prawo autorskie i pokrewne. W związku z tym zwracam sie o natychmiastowe uregulowanie zaleglego honorarium autorskiego za wyzej wspomniany tekst. Tekst został opublikowany 26 X i dziwię się, ze nikt dotąd nie zwrócił sie do mnie z informacją o publikacji oraz prośbą o podanie danych do przelewu. Przypomnę, ze jako wydawca jest Pan do tego dzialania zobowiazany!!!
Wartosc tekstu oceniam na 10 tys zl (podana kwota jest oczywiscie kwota netto) 
Uprzejmie prosze, aby pieniadze przelac na konto: 74 1090 1043 0000 0000 0501 4128
(Nie wiem jakie dane sa Panu potrzebne do sporzadzenia umowy w zwiazku z tym prosze o kontakt mailowy )

Na przelew oczekuje do 25 XI br. W razie odmowy bede zmuszony podjac dzialania prawne prowadzace do wyegzekwowania wzmiankowanej kwoty.

Z powazaniem
Jan Osiecki

Nie wiem czy jestem pierwszym od którego próbuje wyłudzić te 10 tysięcy ale z całą pewnością muszę stwierdzić że prawdopodobnie gazeta słabo mu płaci.

Mam propozycję przenieś się Pan do Gazety Wyborczej Panie Osiecki
...

PS.
A swoją drogą Panie Redaktorze Osiecki proszę zacząć się uczyć  i pracować nad swoją osobowością, aby zostać naprawdę pełnowartościowym redaktorem i człowiekiem.

Przemysław T. Kudliński ...po prostu człowiek ... Kontakt: poczta | gg: 7010003   Czym jestem?   Szarą żywą bryłą Która przez życie toczy się szare, Bez sensu, Bez wiary w człowieka, W istnienie. Bo czym jest istnienie bez wiary? Jest mrokiem, pustynią, kamieniem, Nicością. Jest powolnym konaniem.                       Grudzień 1973 PeKa ...te słowa napisałem w 1973 roku, gdy odchodził najbliższy memu sercu człowiek, mój dziadek. Człowiek który nauczył mnie szacunku do innych ludzi, człowiek dla którego wszystko wokół, ludzie, zwierzęta, przyroda, było ważniejsze niż on sam. Tak to wówczas odbierałem, ale gdy otrząsnąłem się, zrozumiałem że to było złudzenie, dziadek po prostu był człowiekiem całym swym sercem i duszą i dlatego był taki a nie inny. Dawał siebie innym i dostawał... Minęło tyle lat, kocham go, podziwiam i staram się mu dorównać, czy mi się to uda? ...marzy mi się żeby moje przyszłe wnuki żyły w normalnym państwie, w państwie w którym politycy służą państwu a nie państwo politykom. Dla mojego dziadka ja byłem najważniejszy, a może mi się tak wydawało - ale naprawdę tak się czułem gdy z nim przebywałem, i kocham go za to, chcę więc być taki jak on, kochać swoje wnuki i dać im wszystko co pozwoli im godnie żyć, no nie dosłownie dać, ale stworzyć takie warunki by dzięki swojemu zaangażowaniu mogli żyć godnie. Zacznijcie robić to samo, bądźcie natchnieniem dla najbliższych i stwórzcie im możliwość zaangażowania się w pracę dla swojego dobra, dobra najbliższych, niech nauczą się pracować po to by uczciwie i godnie żyć. W niektórych przypadkach zacząć trzeba będzie od samych siebie - zacznijmy więc razem... 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Polityka