Przemysław T. Kudliński Przemysław T. Kudliński
34
BLOG

Czuma - czyli figurant na stołku

Przemysław T. Kudliński Przemysław T. Kudliński Polityka Obserwuj notkę 13
W mediach zrobiono wiele szumu wokół nominacji Andrzeja Czumy na ministra sprawiedliwości. Nie wiem po co, skoro nie stało się nic niezwykłego. Skoro stołek zwolnił Zbigniew Ćwiąkalski, po tym jak kolejny morderca Krzysztofa Olewnika „popełnił samobójstwo”, a tak przynajmniej utrzymywał minister Ćwiąkalski (a swoją drogą skąd wiedział skoro jakieś dochodzenie w tej sprawie jeszcze trwa?) to ktoś musiał zająć jego miejsce.
  

Cały ten medialny szum wywołano chyba tylko po to, żeby znaleźć temat zastępczy w sytuacji, gdy zagląda nam w oczy kryzys gospodarczy a złotówka gwałtownie traci na wartości w porównaniu do euro i dolara, co oznacza znaczne zubożenie Polaków w porównaniu choćby do naszych nowych wielkich braci zza Odry. Bo co może być nadzwyczajnego w tym, że jakiś drugorzędny polityk Platformy Obywatelskiej objął jakiś stołek? Gdyby w fotelu ministra zasiadł członek Unii Polityki Realnej, działacz Solidarności Walczącej, jakiś autentyczny antykomunista, a nie taki z ”konstruktywnej opozycji”, albo gdyby choć Czuma wypowiedział wojnę zdegenerowanemu wymiarowi sprawiedliwości, który z racji sposobu swego działania powinien nazywać się wymiarem niesprawiedliwości, to byłoby to wydarzenie warte uwagi. Ale skoro Czuma nie ma zamiaru wstrząsnąć wymiarem sprawiedliwości, to jego nominacja na ministra nie ma poważniejszego znaczenia. Ciekawe, że nie widzi on potrzeby fundamentalnych zmian w prokuraturach i sądach, nawet, gdy czarno na białym widać, że wymiar sprawiedliwości skompromitował się do cna choćby w sprawie morderstwa Krzysztofa Olewnika.
 
Zapewne Czuma będzie tylko figurantem, który od czasu do czasu udzieli wywiadu, będzie sobie jeździł samochodem rządowym, a sekretareczka będzie mu robiła kawę albo herbatę. I to będą najważniejsze decyzje jakie będzie podejmował: wybór między kawą a herbatą. Nie jest to nic nadzwyczajnego. Skoro, jak trafnie powtarza w swojej publicystyce Stanisław Michalkiewicz, prawdziwym programem rządu Donalda Tuska, jest odwdzięczanie się razwiedce, to przecież jest komu wózek o nazwie „wymiar sprawiedliwości” pociągnąć. Nietrudno osobie trzeźwo oceniającej sytuację nad Wisłą zauważyć, że sądownictwo jest w Polsce ręcznie sterowane przez esbecję. Niezawisłe sądy potrafią skazać w mgnieniu oka Zbigniewa Ziobrę za to, że chodził do Jarosława Kaczyńskiego z jakimiś światkami, profesora Andrzeja Zybertowicza za to, że skrytykował Adama Michnika (co raczej wygląda na karę za jego udział w komisji weryfikującej oficerów WSI), czy redaktora Grzegorza Brauna za to, że ujawnił informację o współpracy Jana Miodka ze służbami specjalnymi PRL. Ale gdy przestępstwa popełniają ludzie od nich, to proces ciągnie się tak długo, aż zarzuty przedawnią się, prokuratury odmawiają wszczęcia śledztwa, sądy umarzają sprawy, albo wydają wyroki w zawieszeniu. Rozkazy więc po dawnemu będą płynąć od esbecji, a figurant będzie się delektował fotelem ministra.
 
Wiadomo nie od dziś, co trzeba zmienić w wymiarze sprawiedliwości. Problemem podstawowym, jest to, że prawnicy tworzą dziedziczną mafię. Na studia prawnicze dzieciątka prawników przyjmowane są praktycznie bez egzaminów (choćby z list dziekańskich), obijają się na studiach, bo przecież zaliczenie egzaminu tatuś czy mamusia załatwi ze swoim koleżką, a następnie dostają się na aplikację i trafiają do zawodu. Oczywiste jest, że nie zawdzięczają swojej pozycji zawodowej swoim umiejętnością, wiedzy, talentowi, ale powiązaniom rodzinnym, więc nie będą wierni literze prawa, ale swojej klice. Trzeba więc zniszczyć tą mafię i zacząć tworzyć wymiar sprawiedliwości od początku. Innej rady nie ma. Co roku tysiące osób po studiach prawniczych wypuszczają uczelnie, więc jest z kogo wybierać. I wybierać najlepszych, spoza rodzinnych klik. Aha, ale najpierw jeszcze trzeba rozgonić wyższe uczelnie „kształcące” prawników, bo to tylko kolejna mafia.
 
Michał Pluta
Publicysta Iskier

Polecam także:
Przypomnieć warto: Wytaczamy proces Andrzejowi Czumie



Tusk i Pawlak 15 lat temu...jak sprzedali Polskę

Tusk i Pawlak  - jak sprzedali Polskę

Przemysław T. Kudliński ...po prostu człowiek ... Kontakt: poczta | gg: 7010003   Czym jestem?   Szarą żywą bryłą Która przez życie toczy się szare, Bez sensu, Bez wiary w człowieka, W istnienie. Bo czym jest istnienie bez wiary? Jest mrokiem, pustynią, kamieniem, Nicością. Jest powolnym konaniem.                       Grudzień 1973 PeKa ...te słowa napisałem w 1973 roku, gdy odchodził najbliższy memu sercu człowiek, mój dziadek. Człowiek który nauczył mnie szacunku do innych ludzi, człowiek dla którego wszystko wokół, ludzie, zwierzęta, przyroda, było ważniejsze niż on sam. Tak to wówczas odbierałem, ale gdy otrząsnąłem się, zrozumiałem że to było złudzenie, dziadek po prostu był człowiekiem całym swym sercem i duszą i dlatego był taki a nie inny. Dawał siebie innym i dostawał... Minęło tyle lat, kocham go, podziwiam i staram się mu dorównać, czy mi się to uda? ...marzy mi się żeby moje przyszłe wnuki żyły w normalnym państwie, w państwie w którym politycy służą państwu a nie państwo politykom. Dla mojego dziadka ja byłem najważniejszy, a może mi się tak wydawało - ale naprawdę tak się czułem gdy z nim przebywałem, i kocham go za to, chcę więc być taki jak on, kochać swoje wnuki i dać im wszystko co pozwoli im godnie żyć, no nie dosłownie dać, ale stworzyć takie warunki by dzięki swojemu zaangażowaniu mogli żyć godnie. Zacznijcie robić to samo, bądźcie natchnieniem dla najbliższych i stwórzcie im możliwość zaangażowania się w pracę dla swojego dobra, dobra najbliższych, niech nauczą się pracować po to by uczciwie i godnie żyć. W niektórych przypadkach zacząć trzeba będzie od samych siebie - zacznijmy więc razem... 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka