achmed achmed
64
BLOG

Kandydat dla PiS-u

achmed achmed Polityka Obserwuj notkę 15

Niczego szczególnie odkrywczego tu nie będzie. Co drugi komentator w Salonie zastanawia się nad tym, więc i ja spróbuję. Nazwisk pojawia się coraz więcej, mniej lub bardziej egzotycznych. 

O kandydaturach chcę pisać z dwóch punktów widzenia. Mojej osobistej postawy i stopnia poparcia (lub nie) i z punktu widzenia ewentualnych szans.

Jarosław Kaczyński  - najbardziej oczywista kandydatura. Ja byłbym na tak na 100%. Ale decyzja jaka stoi przed prezesem PiS-u jest prawdopodobnie najtrudniejszą w jego karierze. Po pierwsze, co oczywiste musiałby już dziś, na dniach, zakończyć żałobę i wrócić do aktywnej polityki. I mimo, że jeszcze może przez kilka tygodni trochę niezręcznie będzie niektórym atakować "kaczora", to jednak nie ma co liczyć na taryfę ulgową. Czy ma aż tak grubą skórę? Po drugie, musiałby komuś przekazać partię, a przypadek Kwaśniewskiego pokazuje, że z prezydentury nie ma powrotu do partyjnej polityki. Po 5 latach (10?) to już nie będzie ten PiS. Kto poprowadzi PiS do wyborów parlamentarnych za 1.5 roku?

Czy Jarosław Kaczyński ma szansę wygrać grugą turę za 2 i pół miesiąca. Nie wiem, mam obawy. Dziś może by wygrał, ale w lipcu? Przecież to dla wielu diabeł wcielony.      

Zbigniew Romaszewski- pierwszy o którym pomyślałem, gdy zacząłem się zastanawiać nad tym kto mógłby startować.  Ale z czasem jestem coraz mniej przekonany. Senator Romaszewski jest chyba jeszcze bardziej niemedialny od braci Kaczyńskich. Poza tym ostatnio między nim a PiS-em było nie najlepiej, no i co tu dużo mówić - wygłupił się w sprawie Piesiewicza. Chociaż jako uosobienie godności urzędu doskonały.

Zyta Gilowska-  w pierwszym odruchu pomyślałem - ależ skąd! Ale z czasem myślę sobie że to nie jest zły pomysł. Nie ma odium pisowskiego oszołoma (albo nie aż taki) jest bardzo wygadana, jest liberalna i dla elektoratu centrowego byłaby myślę do przełknięcia. Była w PO. No i kobieta - to może być atutem. Przeszkodą mogą być nazwijmy to "kłopoty lustracyjne". I nie jestem do końca pewien jej lojalności. 

Zbigniew Ziobro-  wymieniany jako poważny kandydat. Moim zdaniem bez szans. Bo i ile Jarosławowi może jeszcze na chwilę odpuszczą, to Ziobrze nie. Nieważane że niesłuszne, ale wszystkie zarzuty jakie w stosunku do niego padły czynią go całkowicie niewybieralnym. Poza tym jest za młody. Jestem na nie. 

Michał Kleiber-  moim zdaniem kandydatura kuriozalna. Nikomu nie znany (choć Prezes PAN), o nieznanych poglądach, wysuwany jako kandydat ponadpartyjnej zgody. A ja pamiętam że zaczynał w rządzie Millera. Dlatego zdecydowane nie. 

Janusz Śniadek- przewodniczący Solidarności. Pomysł ciekawy, ale to mógłby być mój kandydat tylko na zasadzie mniejszego zła. Dobry facet - do wykorzystania, ale nie aż na prezydenta.  

Jan Ołdakowski-   dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego. Niby idealny - mądry, nie budzący negatywnych emocji, lojalny. Tylko nikt go nie zna. Da się go wypromować w tak krótkim czasie i w tych specyficznych warunkach?

Elżbieta Jakubiak- jedna z najblizszych współpracownic Prezydenta. Mądra, miła i ciepła kobieta, ale niestety też za mało znana i chyba za mało "waleczna".

Ryszard Bugaj -  kolejna kandydatura, w przypadku której po pierwszym uniesieniu brwi w zdziwieniu przychodzi myśl - a czemu nie? Trochę mu daleko do PiS-u, ale zawsze zachowywał się przyzwoicie. Akceptowalny dla elektoratu lewicowego. 

Jan Olszewski- człowiek wielkich cnót i zasług, ale moim zdaniem niewybieralny. Choć jakież by to było piękne koło historii.

Marek Jurek- no nie. Pokazał, że ne rozumie czym jest polityka. Dobre chęci nie wystarczą. 

Od tego miejsca mam wrażenie wchodzimy już w świat zupełnej fikcji:

Paweł Kowal- europoseł PiS. Świetny facet, ale czy już ten format?

Janusz Wojciechowski- były prezez NIK, kiedyś PSL. Kandydatura z myślą o tym że pociągnie wieś. 

Witold Waszczykowski, Ryszard Legutko, Wojciech Roszkowski- czcigodni Panowie, ale nieznani i stąd bez szans. 

Swoją drogą mimo wszystko sporo się tych nazwisk uzbierało jak na partię pozbawiona elit i istotnych postaci. 

Co z tego wszystkiego zostaje na sicie: Jarosław Kaczyński, Zyta Gilowska, Zbigniew Romaszewski. Moim zdaniem to o nich realnie rozmawiamy.      

     

   

achmed
O mnie achmed

Jak w nazwie blogu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka