achmed achmed
83
BLOG

Lech Bolek Wałęsa

achmed achmed Polityka Obserwuj notkę 11

Nie pamiętam już kto (chyba redaktor Rybiński) napisał, że w dzisiejszej Polsce pomieszanych wartości bycie agentem SB staje się nieomal powodem do dumy, i że zatem być może wzorem legionistów należy dawne pseudominy dodawać do nazwisk. Był Rydz-Śmigły, Wieniawa-Długoszowski, więc dlaczego nie Ketman-Maleszka? Brzmi dumnie, nieprawdaż?

Co do tzw. "sprawy Bolka" miałbym, jak to się mówi, mieszane uczucia. Bo po części przemawiają do mnie argumenty, że mit trzeba chronić. Że to sprawa narodowa, naszego wizerunku za granicą. Że tak mało jako Polacy mamy wielkich rozpoznawalnych na świecie symboli i sukcesów. A te dwa które mamy to Jan Paweł II i "Solidarność" utożsamiana z Lechem Wałęsą. I że powinniśmy je pielęgnować. Na tej samej zasadzie zżymałem się na odbrązowianie Miłosza. Iluż w końcu my mamy tych noblistów?

Miałbym mieszane uczucia, gdyby mimo wcześniejszego złego epizodu Lech Wałęsa póżniej zachował się przyzwoicie. Polacy potrafią przebaczyć nieomal wszystko, więc na pewno przebaczyliby coś takiego legendarnemu przywódcy "Solidarności". Powiem więcej - to nawet uczyniłoby jego postać bardziej ludzką, bardziej wielowymiarową. I gdyby tak się stało, dzisiejsze publikacje historyków z IPN potraktowałbym jako niepotrzebne kalanie własnego gniazda. Niestety sytuacja jest diametralnie inna.

Próby wyczyszczenia swojej teczki przez Lecha Wałęsę, gdy był już prezydentem wydają się być doskonale udokumentowane. I tu niestety moja tolerancja się kończy. Niepotrzebne szarganie symbolu to jedno, ale oszustwo, tuszowanie prawdy i cenzura to coś zupełnie innego. Co to za wolność, w której pewnych tematów nie wolno poruszać? 

W komentarzach można często przeczytać "a cóż to miało za znaczenie?". Czy ta słobość z wczesnych lat nie została po wielekroć odkupiona póżniejszym bohaterstwem? Otóż niestety to ma znaczenie. Ma znaczenie, bo uczyniła Lecha Wałęsę podatnym na szantaż. To przecież tak banalne, a mimo to tak wielu uparcie nie chce tego dostrzegać. Przecież Wałęsa wiedział, że ma za sobą taki epizod, i wiedział że oni (SB) o tym wiedzą. Jak można w takich warunkach zachować się przy Okrągłym Stole? I czy nie wyjaśnia to aż nadto logicznie obalenia rządu Jana Olszewskiego? Pytania czysto retoryczne.          

Żeby rozumieć historię trzeba znać prawdę i to całą. A sprawa "Bolka" to niestety bardzo ważny kontekst dla wielu późniejszych wydarzeń i poczynań samego Lecha Wałęsy i wielu innych już po 1989 roku. Bez tej wiedzy nie sposób pewnych rzeczy zrozumieć. Dlatego cieszę się, że ta sprawa ma szansę na wyjaśnienie. I chciałbym żeby Lech Wałęsa wyszedł z tej próby z tarczą, choć nadziei na to nie mam żadnej.                

        

 

achmed
O mnie achmed

Jak w nazwie blogu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka