Poseł Sławomir Nowak:
"Proszę was, nie żerujcie więcej na tej tragedii.
Pozwólcie odejść zmarłym i pozwólcie żyć żywym."
http://orka2.sejm.gov.pl/StenoInter7.nsf/0/8ECECD2F0CA816A0C12579420078103B/%24File/1_a_ksiazka.pdf
Panie Pośle, Pana prośba jest dla mnie .. Nie rozkazem, ani apelem, niestety. Raczej prowokacją niż prośbą. Kpiną z demokracji parlamentarnej. Szyderstwem. Obelgą i obłudą. Lekceważeniem Narodu Polskiego i to okazywanym w miejscu publicznym. Obrażaniem mojej inteligencji. Zaprzeczeniem logiki. Cynizmem posuniętym do granic możliwości. Żenadą.
Tak to znajduję. Nie wiem czy świadomym, czy też wynikającym z Pańskiej naiwności, lizusostwa i głupoty, ale w rezultacie podłym wykorzystaniem mechanizmów rządzących odruchami słuchaczy, o pewnej dość charakterystycznej mentalności. Odwołaniem się do emocji i wrażliwości typowej dla Polaków, zamiast udzielenia merytorycznej odpowiedzi. Chwytem poniżej pasa. Bezczelną zagrywką socjotechniczną zastosowaną w celu ukrycia kłamstwa i braku kompetencji moralnych osoby desygnowanej na jedno z najistotniejszych stanowisk w Państwie Polskim.
Hańbą i wstydem dla polskiego parlamentaryzmu.
Ukrywaniem i tuszowaniem sam nie wiem czego, i po co, może dowodów … zbrodni? Bo jeśli się nie ma nic do ukrycia to się udziela odpowiedzi na pytania. Grzecznie i wprost, niczego nie ukrywając i nie zasłaniając się prośbą o litość i o szacunek dla zmarłych. Ktoś im blokuje odejście? Skąd? Z sejmu, czy z tego świata? Jeśli są zmarłymi, to już odeszli wg mojej wiedzy. Czy coś się pozmieniało?
A może prosił Pan o jakieś przejście dla trupów na sali sejmowej?
Czy ja lub ktoś inny zadając pytanie komuś żyjącemu nie pozwalam odejść zmarłemu? Albo nie pozwalam żyć? Komu? Może Panu i może nie żyć w ogóle, a żyć lepiej?
Zadając pytanie na coś nie pozwalam Panu? Coś może blokuję? Mózg? Nie pomyliło się coś Panu?
Chyba nie mam takiej siły sprawczej.
Może słyszał Pan o blokowaniu Marszu Niepodległości albo dostępu do informacji? Albo o tym, by nie dopuścić PiS do władzy?
Nie kochany Panie Pośle. Nie ma i nie będzie zgody na kłamstwa. Nie łudźmy i nie oszukujmy siebie ani innych. Nie pozwolimy zapomnieć. I będziemy nadal pytali. Do skutku. Konsekwentnie. Może Pan być tego pewien, ale nie musi, bo musi to na Rusi, jak powszechnie wiadomo.
I nie damy się zastraszyć ani nabrać na tego typu ckliwe "prośby" i lamenty wyciskające łzy z oczu niewinnych leminżątek.
W moim imieniu zada niewygodne pytania Pan Poseł Antoni Macierewicz, którego niniejszym do tego upoważniam.
Nie dorżniecie nas. A nawet jeśli by się nam coś przydarzyło, broń BOR'ze - przyjdą następni.
Prawda zawsze zwycięża, i do Niej się dochodzi, bywa, że latami w skupieniu i cierpliwie … a nie wygrywa policzonymi głosami.
Pozwolę sobie na koniec dla rozluźnienia nastroju zacytować klasyka, bez podania źródła i nazwiska słów tych Autora:
"Spisane są słowa i czyny
Poeta pamięta.
Ci którzy złamią prawo poniosą za to odpowiedzialność.
(oklaski)
Jeszcze jedna ... "



Komentarze
Pokaż komentarze (9)