Blog
'pisanie' - po prostu
Maciej Markisz
0 obserwujących 70 notek 18207 odsłon
Maciej Markisz, 18 stycznia 2015 r.

'schiz kontrolowany czyli grymasy wielorakich twarzy'

(Podtytuł: 'Setki wcieleń, wiele twarzy, miliony grymasów, tysiące postaw')

 

Człowiek ma wiele oblicz… Tak mawiają, tak można przeczytać.

W jednej chwili tak, potem siak. W różnych sytuacjach jesteśmy tacy odmienni. Tym samym myśli te można rozbudować o istnienie światów alternatywnych ”danej chwili”.

Czasem mówimy coś, a za sekundy dana sytuacja rozgrywa się w naszej głowie powtórnie, czasem podobnie, czasem tak samo, indziej zupełnie odmiennie. Każda sytuacja to kilkaset sytuacji i kilkaset naszych wcieleń.

”Schizofrenia” kontrolowana.

W pracy jestem kim innym, bo muszę, nawet gdy zachowuję godność i odrębność, to muszę mieć ścisły związek z rzeczywistością, zapotrzebowaniem, trendami. W sieci jesteśmy często kilkoma wcieleniami dosłownie.
Zostajemy czarodziejami, hackerami, bogaczami, oszustami, śledczymi i kopaczami – czasem niewinnie niechcący, czasem z pomówienia, tylko chwilę pomagając losowi.
Myślę, że dość często ludzie także w danych sytuacjach niestety z wielu powodów (np. strach, obawy, wstyd) nie pokazują swojej ludzkiej twarzy i sytuacje powstają takie, które określają również nas, ale nietrafnie albo nie do końca trafnie.

Czasem brak naszej reakcji, wyrazistego i zdecydowanego działania niestety powoduje błędne określenie danej chwili/sytuacji, dalej tym samym naszej maski w tym, co robimy – nie robimy. W końcu to także tragifarsa, jesteśmy tylko kukiełkami, których miny i ruchy powodowane są ”odgórnie”.

Co do masek i rozbudowanych ego, to myślę iż każda nadwrażliwa, także mocno wrażliwa osoba jest mocnym Zeligiem. Zapewne trzeba znaleźć jak zwykle złoty środek: drogę pomiędzy zdrową samooceną/samokrytyką, zaakceptowaniem siebie i lubieniem siebie, swoich upodobań, zainteresowań, preferencji i odpowiednią drogę w życiu, pracy, społeczeństwie, domu, w otaczającym nas świecie.

Często ostatnio (przez mijające 3 lata) spotykałem/natykałem się w sieci na zdania: inaczej rozmawiasz z młodymi ludźmi, inaczej ze starszymi. Jestem już w wieku takim i na takim etapie życia; iż zawodowo nie muszę być ’nikim’, nikogo udawać, nikogo tworzyć.
Mogę sobie pozwolić na manifestowanie własnego ja, odrębnego i pokazywanie swoich, prawdziwych zachowań. Oczywiście nie może to być maniakalne, przesadzone-podkreślone i auto-fetyszystyczne, bo chwila też jest ważna i zawsze należy zwracać uwagę na drugiego człowieka i piękno chwili.

Ważne są: wyczucie, jasna ocena każdej sytuacji, docenianie uroku chwili w pełni przytomnym i jasnym umysłem. Nie zapominając o własnym ja; szanując innych; cenię każdą minutę myśli i życia.

Przytomny, chłonny, lecz także krytyczny umysł – to jest to – umysł nie skażony uprzedzeniami i lękami w jakichkolwiek odcieniach.
Odczuwajmy/czujmy – masek nadal będą setki, tysiące, ale będą one już tylko różniły się minimalnie. Nie skrajnie, nie przeciw~biegunowo.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Tak, dokładnie. :) Zupełnie nie powala jak stare perełki pana Machulskiego, ale uwielbiam...
  • Dobrej nocy. :)
  • Dzięki, fajny tekst.

Tematy w dziale