"Pstrąg z Pliszek" we wpisie pt. Media, kłamstwa i Poliitycy postawił główną tezę swego tekstu, że " W Polsce jest przyzwolenie na korupcję [...] dzięki mediom i politykom". Polityków, jak pisze Pstrąg może jakoś znieść. Wspólnie zajeliśmy się więc szukaniem cytatów z mediów na potwierdzenie tej tezy.
Choć uczciwiej będzie napisać, że najpierw ja napisałem, że „publicyści nie przesądzali o niewinności Garlickiego jeśli chodzi o zarzuty korupcyjne" i poprosiłem Pstrąga o cytaty potwierdzające jego tezę.
Koniec końców dostałem taki oto tekst:
"pisior jak ma problem to niech sam sobie szuka w Wyborczej"
Hmmm... jak mam szukać czegoś czego według mnie nie ma??? Pstrągu rzeczywiście mi nieco pomógł - zapodał tytuły publikacji z GW... pisząc dodatkowo, że dostęp do tych artykułów jest płatny i zapewne dlatego nie może mi nic zacytować... prócz tytułów.
Artykuł Pstrąga nr 1
„Psychoza strachu w szpitalu MSWiA"
(tekst jak najbardziej dostępny za friko na stronach GW)
ANI SŁOWA O BRAKU WINY G. W SPRAWIE ŁAPÓWEK. Za to sedno tego artykułu - psychoza i protest.
„Lekarze są zbulwersowani formą zatrzymania Orlicza".
Ale pstrąga to nie obchodzi, czy po tytule - niczym Lepper czytający z oczu premiera - „Psychozę strachu" traktuje jako przyzwolenie na łapówkarstwo? (dr. G ?, czy ogólnie?).
Nie o korupcje w tym tekście chodzi, ale o ubeckie metody CBA...
„Dr Orlicz został wyprowadzony do ogrodu. Skuto go kajdankami. Stał na deszczu półtorej godziny. Narzekał na silny ból w mostku. Prosił o pomoc. Odwieziono go centrali CBA, a dopiero po 23 wezwano karetkę. Okazało się, że podczas zatrzymania miał stan przedzawałowy.„
„- Potraktowali go jak bandytę. Kajdanki? Przecież nie stawiał oporu. To bezprawie! - nie kryje oburzenia lekarz, znajomy Orlicza. - To nie gangster, a w szpitalu przy drzwiach do jego sali stało dwóch agentów CBA w kominiarkach i z bronią."
czytajmy dalej...
„- Przychodzą bez nakazów i grzebią po szafkach, kopiują twarde dyski - opowiada. - Gdy spytałem o nakaz, roześmiali się. To Ubekistan. Jak w takich warunkach można pracować?"
Oraz...
„Każdy z nas może być oskarżony o próbę zabójstwa, bo w wieloletniej praktyce mamy operacje, która się nie powiodły. Nie mam nic na sumieniu, ale wcale nie trzeba mieć, żeby być publicznie zakutym w kajdanki. Widać to na przykładzie doktora Orlicza."
[...]
„Komuś zależy na tym, żeby ten szpital zniszczyć. Przy okazji niszczą też transplantację i zaufanie pacjentów do lekarzy. Ale teraz najważniejszy jest sukces CBA.„
I gdzie tu dowód, że media przyzwalają na korupcję??? Ja stawiam tezę, że Pstrągu w ogóle nie czytał tego artykułu. Zdają się potwierdzać to fakty:
1. Że przytoczył to w odpowiedzi na moją prośbę o cytat potwierdzający „przyzwolenie mediów na korupcję" podczas gdy nic takiego w tym tekście nie ma...
2. Usprawiedliwiał się, że dostęp do tekstu jest płatny więc nie może go zacytować. Co się niejako z tym wiąże nie może też tekstu przeczytać. Istnieje za to możliwość, że czytał artykuł 2007-06-03 w wydaniu papierowym. Próbuję sobie wyobrazić Pstrąga z G.W.... Hmmm...
3. Jakoś wydaje mi się, że nie odnosił by się do źródeł, gdzie cytowane są wypowiedzi lekarzy o ubeckich metodach CBA. Gdyby wiedział, że takie cytaty może tam znaleźć Choć... może się mylę...
Artykuł Pstrąga nr 2
„Sprawa doktora G. opatrzona kryptonimem "Mengele"
(Też za friko)
Czytamy w nim:
„To nie licuje z godnością urzędu - piszą sędziowie w liście do premiera. - Przyrównanie dr. G. do nazistowskiego zbrodniarza to barbarzyństwo - mówi Marek Edelman.„
Tekst głównie odnosi się do haniebnej i karygodnej sprawy nadania kryptonimu Menele przez CBA... Ale! Można też coś znaleźć i o zarzutach morderstwa i korupcji wobec G. A co?
„Zbigniew Ziobro i szef CBA Mariusz Kamiński publicznie oskarżyli lekarza o zabójstwo pacjenta. Prokuratura stawia mu w sumie 50 zarzutów, w większości korupcyjnych.
Jednak sądy dwóch instancji orzekły, że CBA i prokuratura nie udowodniły prawdopodobieństwa zabójstwa. Ziobro oskarżenie podtrzymuje.
Oba sądy uznały, że zarzuty korupcyjne są prawdopodobne."
Jak w świetle powyższego zdania wyglądają zarzuty o wspieraniu przez media korupcji w Polsce... doprawdy nie wiem. Pewnie Pstrągu - skoro mu pomogłem wyciągnąć cytaty z tekstów przytaczanych mi przez niego - osobiście mi to wyjaśni.
Artykuł Pstrąga nr 3
„Mirosław G. zostaje na razie w areszcie„
(Cholerka... Pstrągu - wykupiłeś mi dostęp do archiwum GW?)
Też jakoś nikt G. nie broni, na korupcję nie przyzwala.
„Trudny charakter dra Mirosława G."
(Czytam za friko...)
Tu chyba tylko ten fragment dotyczy łapówkarstwa, ale na Boga, też jakoś ciężko mi znaleźć w nim przyzwolenie czy pochwałę tego procederu....
„Jego trudny charakter nie był tajemnicą, ale od podejrzeń przyjmowania łapówek czy złego traktowania kolegów do podejrzeń zabójstwa, co zarzuca mu CBA - droga daleka"
Na tym artykuły przytoczone przez Pstrąga się kończą...
Dla niego to kopalnia wiedzy o spisku mediów i polityków (zapewne opozycji) mającym na celu ochronę mechanizmów korupcyjnych. Świadczy to jedynie o tym, że Pstrągu po prostu nie zapoznał się z treścią słowa, na które się powołuje. Zacytował same tytuły, ale nawet z ich treści też jakoś trudno wyciągnąć jakiekolwiek przesłanki, że media wspierają/chronią korupcję...
Są jednak dwa bezsprzeczne fakty. Artykuły te dotyczą lekarzy podejrzanych o przestępstwa. I WSZYSTKIE artykuły pochodzą z Gazety Wyborczej.
Jako, że jestem grzeczny, się słucham i jednak wierzę w dobre intencje ludzi, z nadzieją na wyjaśnienie problemu poszperałem głębiej. A nuż coś przeoczyłem co i Pstrągu przeoczył pisząc swój tekst. A nuż Pstrągu jednak nie manipuluje i ma rację, że media kryją korupcję...
„Czy potwierdzą się zarzuty wobec kardiochirurga Mirosława G.?"
Zarzuty są jak byk. Nie ma żadnych osądów czy jest winny korupcji czy nie. Nikt nic nie pochwala ani tym bardziej nie przyzwala na ten proceder. Stoi za to stwierdzenie Sądu IV RP, że:
„nie istnieje nawet prawdopodobieństwo, że dr G. kogokolwiek zabił. „
No, ale przecież nie o to nam chodzi. To akurat temat poboczny, jakby z punktu widzenia Pstrąga, nieważny, zaniedbywany, nieistotny...
Albo:
„RPO do premiera ws. "nieuzasadnionego" zastosowanie środków przymusu wobec dr. Mirosława G."
No tu już jest ostrzej. RPO broni podejrzanego doktora G. przed jego zdaniem nieusprawiedliwionymi metodami, które CBA zastosowało podczas aresztowania. Dr Kochanowski „stawia nawet zarzut, że można to uznać za ‘wykroczenie poza zakres delegacji ustawowej' "... Medium on czy polityk? Czy przez to usprawiedliwia, pochwala i „przyzwala" na korupcję?
Ale w końcu docieram do sedna sprawy!
Oto red. Pacewicz (He He, na niego zawsze można liczyć ;> ) w swoim komentarzu zaraz po zatrzymaniu dr. G, lecz przed sławetną konferencją min. Ziobro, pisze
„Czyżby dr G. próbował uciekać? Złapał za skalpel? Nic na to nie wskazuje. Po co więc go zakuto?
Nie ze względu na niego, lecz na nas. Na publiczność.
Ustawa o policji jest bowiem nie na czasie. Dziś liczy się medialny efekt i prosty, prostacki komunikat, jaki władza wysyła: jesteśmy silni. Koniec świętych krów. Korupcji nikomu nie przepuścimy.
Lekarz brał? Jeszcze nie wiadomo, ale władza już wydała wyrok.
[...]
Jedni z tych ludzi są winni, inni niewinni. To nieważne. Liczy się efekt. Władza pokazuje siłę i wydaje wyrok."
Pstrągu!!!! Miałeś rację!!!!
Rzeczywiście przebrzydłe media (czyt. GW) już na samym początku kwestionują metody walki z korupcją. Pacewicz staje w obronie doktora! A przecież jeśli Władza wyprowadza kogoś w kajdankach, na oczach jego pacjentów, w błyskach fleszów i kamer, upokarza go publicznie - to on MUSI być winny. I to zapewne zabójstw i gwałtów, nie tylko korupcji! A jeżeli ktokolwiek spróbuje skrytykować ten medialny fakt, ten bez wątpienia stoi na straży korupcji w Polsce.
Zgodnie z zapowiedzią. Przepraszam więc Pstrągu za posądzenie Cię o jakąkolwiek manipulacje. Po prostu to co napisałeś MUSI być prawdą.



Komentarze
Pokaż komentarze (15)