Logicznie rzecz ujmując większość Polaków (30% PiS + 30% PO) jest zainteresowana konfrontacją poglądów na naszą rzeczywistość panów Kaczyńśkiego i Tuska. Konfrontacji Polski liberalnej z Polską socjallno-autorytarną. Mnie osobiście niezbyt interesuje co ma do powiedzenia w tej kwestii Kaczyński, bo to wszyscy z grubsza wiemy. Interesuje mnie bardziej co powiedziałby Tusk przyparty do muru, jak by się zachował.
Czytam i oczom czasem nie wierzę... Przyznam, że ta kampania wyborcza jest troszkę obok mnie, TV nie oglądam, czasem gazetkę, portale i owszem częściej. Ale niektóre wiadomości porażają. Pijany Kwaśniewski poraził. Ale tym bardziej poraża chęć wzięcia z nim udziału w debacie przez Jarosława Kaczyńskiego. I męczące ciągle wobec deklaracji ostatniego, czemu tak panicznie unika konfrontacji z Tuskiem???
No jednak Kaczyński woli się spotkać i podyskutować (przy winie?) z Kwaśniewskim. Jeżeli Tusk nie jest godzien zaszczytu publicznej rozmowy z premierem to pozostaje pytanie kto następny do wielkich debat - Kononowicz???



Komentarze
Pokaż komentarze