pisior pisior
77
BLOG

Warszawa 1944, Polska 2008 - Warzecha - czemu ty się chłopie dzi

pisior pisior Polityka Obserwuj notkę 6

Rodzina, bliscy... U mnie wszyscy przeżyli. Ciotka rok temu wysłała powstańcze zdjęcia do muzeum. Mój wuj 01.08 właśnie wyjeżdżał brencarrierem na plażę Caen. Inny lizał rany po Monte Cassino, jeszcze inny na robotach, ktoś tam szpiegował dla Brytyjczyków w Portugalii, ktoś latał na spicie... Dziadek - nikt nie wie co robił 1.08, ponoć był jakąś szychą podziemia, po wojnie niewiele mówił, zmarł szybko... Mama z babcią uciekły do Sulejówka. Druga babcia wiele razy opowiadała o płonącej Warszawie...

 

Wszyscy przeżyli!!! :)

 

Ciekawe, ten ze Spita  - po wojnie mieszkający we Francji 'ultrakatolik', narodowiec przyjaźnił się z lewicowym 'maczkowcem' mieszkającym w Londynie - pisali mnóstwo listów - przez kanał. Obrażali się na siebie, przebaczali... I tak kwitła przyjaźń Polsko-Polska.... Francusko-Brytyjska. Tak myślę... może kiedyś zbiorę ich korespondencje do kupy - może być niezła opowieść!

Warzecha się dziwi, że my Polacy potrafimy się zjednoczyć wokół Muzeum Powstania. Co w tym dziwnego?! Dla mnie - Pisiora są sprawy ważne, jak dla każego Polaka. Mogę nazywać prezydenta prostakiem, ale mam świadomość, że i dla niego i dla mnie najważniejszą sprawą jest Ojczyzna. I będę pamiętał komu zawdzięczamy muzeum Powstania.

 

Czasem myślę, że mówimy wszyscy o tym samym i tak samo, ale nasze temperamenty nie pozwalają nam dojść do porozumienia... Czy Polak może porozumieć się z drugim Polakiem bez butelki?

 

 

Po klęsce - nie pierwszej, podnosząc przyłbice
Przechodzą, jak we śnie, ostatnie granice.

Przez cło przemycają swój okrzyk bojowy
I kulę ostatnią, co w ustach się schowa.

Przy stołach współczucia nurzają się w winie
I obcym śpiewają o Tej, co nie zginie.

Swą krew ocaloną oddają za darmo
Każdemu, kto zechce połączyć ich z armią.

Farbują mundury, wędrują przez kraje
I czasem strzelają do siebie nawzajem.

   Pod każdym sztandarem byle nie białym

             Szukają zwycięstwa - rozbite oddziały.

          Przychodzą po zmierzchu do kobiet im obcych,
          A tam, kędy przejdą - urodzą się chłopcy.

          Gdy wrócą, przygnani kolejną zawieją
          Zobaczą, że synów swych nie rozumieją.

          Spisują więc dla nich noc w noc pamiętniki
          Nieprzetłumaczalne na obce języki.

             I cierpią, gdy śmieje się z nich świat zwycięski,

            Niepomni, że mądry nie śmieje się z klęski.

pisior
O mnie pisior

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka