
Oxelvik, czyli Zatoka szwedzkiego jarzębu, w czerwcu 2008; fotografia Małgorzata Trzcińska-Dąbrowska
Noc w Oxelvik
till Görel
Bruno Cię wyprzedził
ale to Twój uśmiech
rozświetlił nam dzień.
Były wiersze Gunnara Ekelöfa
wszechobecny motyw błękitu
i świętojańskie śledzie albo
kuszenie Janssona.
Później po meczu spacer. Białe
prześcieradła miękko wyprawione
na atłasową gładź. Poranna
kąpiel w morzu… Taki
jednodniowy raj o którym
nie sposób zapomnieć.
Bernikla białolica wiedzie
za sobą stadko młodych
które odważnie podpływają
do brzegu. Słychać trzask uschłych
gałęzi… Kwitną orliki i bratki
wyrastające wprost ze skały.
Przy pomoście kołysze się łódź
wtopiona w cichy pomruk morza.
Prom, przypominający o potrzebie
regularnych połączeń, bezgłośnie
niknie w oddali.
Oxelvik. Pokusy nadchodzącego
lata, zapowiedź odurzających woni.
Zew nocy.
Cicha słodka Szwecja.
14 czerwca 2008
Waldemar Żyszkiewicz
w: Poezja i gwiazdy. Krajobrazy. Miejsca. Widoki, mini-antologia krakowskiego oddziału SPP, pod redakcją Beaty Szymańskiej, Collegium Columbinum, Kraków 2011


Komentarze
Pokaż komentarze (7)