Ograniczania demokracji w Polsce ciąg dalszy. Tym razem kaczyści chcą ostatecznie zdławić oazę niezawisłości, zwaną też Trybunałem Konstytucyjnym. Nie wystarczyło im, że krytykując orzeczenia TK omal nie obalili polskiej demokracji; przy ich aktualnych zamiarach nawet krytykowanie TK, choć pozostaje samo w sobie zbrodnią, blednie.
Jak alarmuje na pierwszej swojej dzisiejszej stronie niezawodna „Gazeta Wyborcza", posłowie PiS chcą wprowadzić znaczne utrudnienia w pracy Trybunału- na przykład ustalić długość kadencji prezesa tego szacownego organu na 3 lata, rozszerzyć pełny skład Trybunału z 9 do 11 sędziów (to już wyjątkowa podłość, komplikująca m.in. dorabianie sędziów na etatach uczelnianych i korporacyjnych) oraz zmniejszyć kompetencje prezesa np. w kwestii przyznawania spraw sędziom (teraz sędziego wyznacza prezes, planowo- pełny skład TK). Poza tym kaczyści chcą wprowadzić zasadę rozpatrywania spraw w kolejności, w jakiej wpływały one do TK, choć każde dziecko wie przecież, że są sprawy ważniejsze (np. ustawy, które trzeba jak najszybciej wykastrować, bo jeszcze uderzyłyby w sędziów lub ich sponsorów, pardon, obrońców demokracji) i mniej ważne, które mogą poczekać kilka lat, ewentualnie w ogóle nie być rozpatrzone (vide: sprawa Tomasza Wilanda).
Jak więc widać, PiS chce zniszczyć Trybunał Konstytucyjny, zapewne mszcząc się za będące wyrazem troski o państwo wyroki, np. w sprawie ustawy lustracyjnej, gdzie sędziowie TK dali dowód swojej wybitnej inteligencji, której prawicowe oszołomy znieść nie mogą. Każdy musi przecież przyznać, że analiza sprzeczności poszczególnych artykułów ustawy lustracyjnej z art. 2 Konstytucji to prawdziwy majstersztyk. Nie mogę już doczekać się książki „Artykuł 2 Konstytucji RP na sto sposobów", serialu o heroicznych obrońcach demokracji „Na kłopoty artykuł 2", słuchowiska radiowego „W artykule 2" (pod względem ilości odcinków przebiłby nie tylko „Matysiaków", ale nawet zaliczaną do wyższej kategorii „Modę na sukces") oraz poradnika „Zrób to sam przy pomocy artykułu 2". Można by też zrobić film dla dorosłych „W łóżku z artykułem 2", pokazujący i takie możliwości zastosowania wszechużytecznego artykułu, ale byłoby to już prawdziwe hard-porno.
Całą akcję wstrętni kaczyści starannie sobie zaplanowali- już 13 czerwca w „Gazecie Polskie" (reżymowej tubie propagandowej, zbiorowisku konformistów i oszołomów) piesek systemu Lisiewicz opublikował szkalujący TK tekst, wytykający sędziom np. to, że na czerwiec zaplanowali sobie tylko jedną rozprawę. Ot, nie rozumie oszołom, że taki sędzia musi odpocząć, a o to trudno mając etaty w korporacjach i na uczelniach. W artykule Lisiewicza znajdują się też takie skandaliczne sformułowania jak „ubezwłasnowolnić trybunał" czy „sędziowie trybunału- liderzy korporacji", pod którym kryje się obrzydliwa sugestia, jakoby storpedowanie ustawy o korporacjach sędziowie TK przeprowadzili dbając o własne interesy. A przecież powszechnie wiadomo, że nie chodzi wcale o ochronę własnej kasy, tylko o dbałość o wysoką jakość usług prawnych- a każdy głupi zrozumie, że wysoka jakość musi kosztować.
Oświeceni, postępowi inteligenci, mogą zadać sobie pytanie, skąd w kaczystach tyle nienawiści? Najprawdopodobniej powoduje ją zawiść połączona ze ślepotą. Kaczyści nie zauważają, dlaczego TK jest oazą demokracji, a wszelka niechęć do niego implikuje skrzypienie tejże, trzeszczenia i inne sugerujące zagrożenie odgłosy, ostrzegające przez upadkiem konstrukcji. Otóż chodzi o to, że w TK zasiadają ludzie prawdziwie miłujący demokrację, eksperci i specjaliści od jej ochrony, wywodzący się ze ściśle apolitycznych środowisk SLD i UW, których to środowisk jedynym celem była demokracja i pluralizm. Ich obecność w TK i duży wpływ na rzeczywistość pozwalają zniwelować antydemokratyczne zapędy społeczeństwa, które, niewdzięczne, powiedziało „won" oświeconym demokratom i wybrało kaczystowskich oszołomów. Na szczęście dobrotliwi obrońcy demokracji przewidzieli taki scenariusz, a że nie chowają uraz, postanowili zapobiec autodestrukcyjnym skłonnościom społeczeństwa. W tym celu nadali odpowiedni kształt m.in. Trybunałowi Konstytucyjnemu, na który teraz PiS nierozważnie podnosi rękę.
Uschnie im ta ręka, wstrętnym kaczystom, a wtedy tryumfalnie powróci Wolność i Demokracja, o które walczą ich tradycyjni Bojownicy.
No chyba, żeby jednak nie uschła- wtedy, jako ze natura nie znosi próżni, powoli, ale do końca wyschną źródełka lewej kasy i przyjdzie nam pożegnać heroicznych obrońców ludu i demokracji.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)