Pogromca Smoków Pogromca Smoków
17
BLOG

Szkoda

Pogromca Smoków Pogromca Smoków Polityka Obserwuj notkę 8

Szkoda, że próby zamachów w Wielkiej Brytanii zostaną przez Europę zignorowane, nie posłużywszy do wyciągnnięcia jakichkolwiek wniosków. 

Problem terroryzmu, na skutek wydarzeń w Wielkiej Brytanii, znów zagościł wśród najczęściej omawianych i komentowanych. Tym razem, na szczęście, rozmowy nie dotyczą liczby ofiar, z komentarzy przebija raczej ulga, że jak dotąd zamachy zostały udaremnione (z wyjątkiem incydentu z Glasgow, o którym właściwie nie wiadomo nic pewnego).

Akty terroru (bo nawet nieudany zamach w pewnej mierze spełnia swoją rolę, jaką jest zastraszenie narodu/społeczeństwa i pokazanie możliwości terrorystów) najprawdopodobniej przygotowali islamiści. Nie jest to na razie stuprocentowo pewne, ale zarówno czas organizacji, jak sposób przygotowania ładunków jednoznacznie wskazują najbardziej prawdopodobnych winowajców.

Sytuacja, jaką teraz mamy powinna być potraktowana poważnie i przyczynić się do radykalnej zmiany podejścia państw europejskich do problemu islamu. Niestety, niewiele wskazuje, że coś taiego nastąpi.

Mimo coraz bardziej narastającego zagrożenia przez muzułmańskie kraje zbójeckie z jednej strony i muzułmańskie mniejszości z drugiej, większość państw europejskich nie robi nic, lub prawie nic by zagrożenia te zmniejszyć. Kontynuowana jest ugodowa polityka wobec Iranu i innych muzułmańskich państw terrorystycznych na Bliskim Wschodzie oraz krytyka amerykańskiej interwencji w Iraku. Polityka wobec imigrantów jest łagodna, jakby prowadząe ją rządy nie zauważały, że są dla obiektów swojej łagodności największym wrogiem. Nieliczne państwa, które zauważają islamskie zagrożenie są, o ironio, nazywane terrorystami i bandytami.

Europa, dla doraźnego spokoju nie przyjmuje do wiadomości, że taka polityka niczego nie rozwiązuje. Zamieszkujących swoje terytorium muzułmanów traktuje na równi, a nawet lepiej niż swoich obywateli, w błogim przeświadczeniu, że niedrażnieni nie będą rozrabiać. Nic bardziej błędnego- kiedy tylko muzułmanie poczują się silni, zaczną szerzyć swoją religię "pokoju" wśród laickich narodów europejskich, a jeśli ktoś sądzi, że czynić to będą metodą perswazji, jest w grubym błędzie. To, że muzułmanie poczują się w końcu silni, nie ulega wątpliwości- nawet zablokowanie napływu nowych imigrantów niewiele pomoże. Przyrost naturalny jest wśród islamistów zbyt duży. Jedyną możliwością jest bezwzględne odsyłanie ich do krajów pochodzenia.

Owszem, takie postępowanie na pewno spowoduje rozruchy, zamieszki, które mogą przyjąć duże rozmiary. Mimo wszystko jednak, przynajmniej na razie, Europa jest w stanie nad tym zapanować i pozbyć się intruzów. Z każdym miesiącem, z każdym tygodniem układ sił zmienia się jednak na korzyść terrorystów.

Ważna jest także polityka wobec krajów wspierających terroryzm. Europa wykorzystuje Bliski Wschód do rozgrywki ze Stanami Zjednoczonymi, nie zauważając że brak zdecydowanego, jasnego i jednomyślnego stanowiska krajów naszego kręgu kulturowego wobec zagrażajacej nam, agresywnej kultury islamu umożliwia państwom muzułmańskim legitymizację swoich chorych organizmów jako normalnych tworów państwowych. W ten sposób dochodzimy do uznania za normalne państwa np. Iranu czy Syrii, które są realnym zagrożeniem dla Europy.

Europa nie widzi, że jest zbyt słaba, by mierzyć się z USA, a jedynym skutkiem takiej rywalizacji jest wzrost znaczenia krajów bandyckich. Niestety, działania państw europejskich to prosta konsekwencja realizowanej od lat walki z własną kulturą i odcinania się od korzeni. Dla Europy nie ma w tej chwili nic obrzydliwszego niż duma z własnej przeszłości i dokonań. Głównym celem stało się negowanie i cofanie własnych osiagnięć, czy to kulturowych (laicyzacja, fascynacja i równouprawnienie kultur wschodu, gloryfikacja chorób- np. homoseksualizmu, socjalizm i faszyzm dominujące wśród systemów rządzących Wspólnotami Europejskimi) czy cywilizacyjnych (walki z różnymi globalnymi ociepleniami, dziurami ozonowymi czy ochrona środowiska kosztem człowieka).

Symbolicznie ewolucja zlaicyzowanej europy będzie więc polegała na przejściu od aktualnie przyjętego hasła: "Nie ma Boga" do tego samego hasła, rozszerzonego o jeden tylko człon, co w efekcie da znane skądinąd zawołanie: "Nie ma Boga, prócz Allaha".

Bo natura, nawet jeśli jest to natura ludzka, próżni nie znosi.

Time Shop   Blog poświęcony zabytkom Łodzi Rybowicz  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka