Zlinii frontu cz. 1: "Głodówka"
Lekarze a głodówka:
A: To znaczy jak z tą głodówką, pić można?
B: Pewnie, soczki, bardzo dobre.
A: Ale takie pomidorowe i bananowe też, gęste?
B: No, takie to żeby się nie rzucało w oczy.
A- lekarz ze szpitala miejskiego, B-lekarz koordynujący strajk w tym szpitalu. Rozmowa odbyła się w piątek.
Z linii frontu cz. 2: "TVN24. Donos"
Z raportu TW PS (Tajnego Współpracownika Pogromcy Smoków) odbywającego praktyki w jednym ze szpitali rejonowych województwa łódzkiego:
A: Jutro studenci o 10:30 schodzą na stołówkę, TVN24 będzie, trzeba sztuczny tłok zrobić.
B: Tylko załóżcie sobie słuchawki przez szyję, żeby wyglądało jak lekarze.
C: I nie malujcie się, no chyba, że cienie pod oczami. [C żartował- (przyp. Pogromca Smoków)]
A, B, C- lekarze ze szpitala rejonowego.
Ponieważ je jestem reżymowym blogerem i fanatykiem Kaczyńskich, nie opatrzę tych przykładów komentarzem. Proszę wyrobić sobie własne zdanie.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)