Wasze istnienie już kiedyś przewidziano.
Tutejszej administracji też to dotyczy.
- Były czasy - mówił dalej spocony i zwruszony Iwan Nikiticz - były czasy dobrodzieje kochani! Teraz także są dobre czasy, ale dla naszej braci pismackiej tamte czasy były lepsze z tej przyczyny, że ognia i prawdy więcej było w ludziach. Dawniej każdy pismak był bohaterem, rycerzem bez skazy, męczennikiem, cierpiętnikiem i człowiekiem prawdy. A teraz? spójrz, ziemio rosyjska, na synów swoich, co się pisaniem parają, spójrz, a wstydem zapłoniesz! Gdzie jesteście prawdziwi pisarze, publicystyści i inni bojownicy, i oracze na polu... e... e... hm... pismiennictwa obywatelskiego? Nie ma was!!! Teraz każdy pisze. Kto zechce to pisze. Kto ma dusze czarniejsza niż mój but, kto ma serce poczete nie w łonie matki, ale sfabrykowane w kuźni, kto ma w sobie tyle prawdy, ile ja mam domów (...) Dawniej szukali prawdy, dziś gonią za pięknym słówkiem, za groszem - bodajby przepadli! Dziwny wiatr powiał.
Antoni Czechow - "Korespondent"
Dla wyborców PO - Czechow to..., a zresztą po co tłumaczyć, i tak nie zrozumieją.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)