"6.08.2010 r. o godzinie 10.00 Bronisław Komorowski został zaprzysiężony na prezydenta Polski. Podczas wypowiadania słów przysięgi zmienił on jednak jedno ze słów zamiast "dobro" wypowiadając "dobrość". Przejęzyczenie wywołało burzę komentarzy i pytań o legalność objęcia urzędu."
"(...) do tego stopnia nie liczył się z dobrem kraju, w którym na świat przyszedł, że zażądano od niego przysięgi na wierność Rzeczypospolitej. Przy tej okazji odbył się dosyć charakterystyczny dialog. Łukasz Opaliński starszy, marszałek wielki koronny, poprosił królewicza o przyklęknięcie.
- A czemuż waszmościowie przysięgacie żonom stojąc? - zapytał oburzony Waza.
- Dlatego je też zdradzamy często - odpalił marszałek.
Refleks godny paryżanina! Warto jednak wsłuchać się w ton odpowiedzi dostojnika koronnego, urzędnika państwowego przecież. Napomykać o zdradzie, kiedy przed krucyfiksem stoi syn i brat królewski, członek dynastii? W tym brzmi coś gorszego nawet od buty wielkiego pana."
Paweł Jasienica - "Rzeczpospolita Obojga Narodów"


Komentarze
Pokaż komentarze