Witam,
Przedstawiłem dowody na zamach tu i tu, znalazłem precedens w historii dla takiego wydarzenia, teraz pójdźmy dalej:
Dla zbioru wypadków lotniczych, istnieją takie wypadki, które były wynikiem zmachu.
Wydaje się to pewne i nie potrzeba uzasadniać - nawet dla wyborców PO - hmmm... czy nie zaszalałem za bardzo z optymizemem? :)))
Dla zbioru wypadków lotnicznych, istnieją takie wypadki, w których ktoś przeżył.
Wydaje się to pewne i nie potrzeba uzasadniać
Z powyższych dwóch stwierdzeń możemy wywnioskować, również takie:
Dla zbioru wypadków lotnicznych, istnieją takie wypadki, w których: (ktoś przeżył i były wynikiem zamachu).
Wydaje się to też pewne, tym bardziej, że stwierdzenia "ktoś przeżył" i "były wynikiem zamachu" nie wykluczają się nawzajem.
Teraz troszkę rachunku prawdopodobieństwa.
Znane jest takie zdanie (tzn. my znamy, wyborcy PO nie znają bo i skąd *):
"Wyrzucenie symetryczną monetą
razy z rzędu reszki nie oznacza bynajmniej, że bardziej prawdopodobne będzie wyrzucenie w
rzucie orła (tzw. „prawo serii”), czy też reszki (przełamanie serii)" - tu za wiki.
Zaraz po wypadku stwierdzono bez badań, że nikt nie przeżył. Przeczy to jak widać kompletnie wszelkim zasadom logiki i rozumowania.
c.b.d.u.
Innymi słowy: Rzucano kostką, wypadała 50 razy "6", ktoś rzucił kostką następny raz, ona wpadła pod łóżko, i ktoś bez zaglądania pod łóżko wykrzyknął "jedynka !!!!!" :)))
Wniosek jest jeden (żartobliwie): albo Pan Minister oraz Pan Marszałek mieli wybuch :))) zdolności parapsychologicznych albo .... nie wyjęto tej kostki do tej pory spod łóżka.
Kurcze, czyżbym się zbliżał do znanego z salonu Gruppenfuehrera?? :)
* - po namyśleniu chyba jednak znają a my nie :))), gdyż my wiemy, że KLD było jakie było, więc trudno od PO spodziewać się czegoś lepszego, natomiast wyborcy PO dalej liczą że tym razem ich pupile będą uczciwi. :)))


Komentarze
Pokaż komentarze (2)