Witam,
Swego czasu Pan Kaczyński raczył był wspomnieć o bilionie złotych. Wszyscy niekumaci to oczywiście obśmiali.
Nawet ja pomyślałem z niedowierzaniem.
Ale zastanówmy sie. (oczywiście nie dotyczy to wyborców PO, którzy z naturalnej dla normalnego człowieka, możliwości zastanawiania się nie są w stanie skorzystać).
Dla łatwości porównań bierzemy perspektywę 6 letnią.
Idźmy więc:
- wywalamy oszustów i złodziei - mamy 281,7 mld zł; patrz tutaj
- środki EU - 350 mld,
- naturalna dla PiS skłonność do obniżania podatków i działalnia w interesie Państwa - powinno przynieść wzrost ale ile?
Z doświadczenia wiemy, że PiS miał ok. 6 % wzrostu co przy obecnym PKB - ok. 1 600 mld zł, mielibyśmy ok. 100 mld rocznie. Przez 6 lat daje nam to ok, 600 mld.
Liczymy dalej - mamy 1 230 mld zł.
Cóż... wydaje się to możliwe jak najbardziej.
Ale, ale... Spyta ktoś skąd te 230 mld różnicy?
Cóż.. koszt posprzątania po oszustach będzie wysoki :)
Nie zapomnijmy też o kosztach wsadzania do pierdla wszystkich zaanagażowanych w zamach w Smoleńsku. Koszt spory bo i winnych sporo.
Pozdrawiam


Komentarze
Pokaż komentarze (12)