POLFIC POLFIC
2411
BLOG

Gra w dupka

POLFIC POLFIC Rozmaitości Obserwuj notkę 7

Witam,
 
Będzie pewnie kontrowersyjnie dla wielu, ale obserwując sytuację uznaję, że powinienem. Najpierw uwaga ogólna. Ja bardzo cienię ludzi ideowych. Cenię stanowczość i bezkompromisowość wielu osób w sprawie agentów. To jest bardzo pozytywna cecha bez wątpienia. Ale posłuchajcie kogoś kto ideowcem nie jest. Ja, przyznam, popieram PiS z powodów wybitnie pragmatycznych i egoistycznych. Po prostu wolę niższe podatki, mniej złodziejstwa, lepsze Państwo, bo wtedy będzie mi osobiście i moim dzieciom lepiej.
Będzie więc o lustracji. Trochę mnie waw wywołał, odpowiem najlepiej jak umiem.
Najpierw stwierdźmy fakty:
- W latach „przełomu” (I w Smoleńsku) my sprawę lustracji przegraliśmy bez wątpienia, czy ostatecznie? O tym potem,
- Oni palili akta i je mogli fałszować – Prawda? Prawda.
- U władzy są ludzie, którzy nie cofnęli się przed niczym, i nie cofną – Prawda? Prawda.
- Mają instrumenty do tego, żeby fałszować, kłamać, oszukiwać – Prawda? Prawda.
Teraz będzie alegorycznie :)
Gra w lustrację w takiej sytuacji przypomina grę w pokera z oszustem, o którym wiemy, że ma cztery asy i jeszcze jednego w rękawie. Owszem można liczyć na pokera, ale prawdopodobieństwo jest małe, zbyt małe. Możemy wygrać pojedyncze rozdania, ale i tak tylko wtedy kiedy przeciwnikowi  pasuje. A stawka w tej grze jest wysoka, bardzo wysoka.
Dlatego jestem wściekły na Panów C. i W. za wprowadzenie nas do gry, w której MUSIMY przegrać. Nie, nie dlatego, że ujawnili dokumenty o profesorze; dlatego, że dali broń do ręki przeciwnikowi, z której ten z całą pewnością skorzysta. Pan Ostachowicz, niewątpliwie właśnie analizuje całą sytuację i profesjonalnie (niestety!) zagra przeciwko nam.
JEDYNYM naszym wyjściem jest wykorzystanie siły przeciwnika przeciwko niemu zgodnie z zasadami kung-fu. Czyli na każde wprowadzenie propozycji gry w pokera , mówimy: my gramy w inną grę: gramy w „pomidora”. A chcecie grać w pokera? Owszem, ale oddajcie CAŁĄ talię łącznie z tymi mikrofilmami. Wydaje się, że Panowie Kaczyński i Macierewicz to zrozumieli, tylko wyborcy PiS jakby mniej.
Jeżeli tak nie zrobimy to przyjdzie w końcu jakiś człowiek i powie: Dosyć tej zabawy, te karty są zużyte, gramy teraz moją talią. Historia wskazuje, że zazwyczaj bywa to człowiek o mentalności towarzysza Lenina.
A lustracja? To zrobimy jak już wygonimy obecnie rządzących bolszewików, i całą talię będziemy mieli do dyspozycji.
A profesor Kieżun? Cóż, mleko się wylało. Można sobie dyskutować do woli i napędzać materiału dla Pana Ostachowicza, ale bez mojego udziału.
 
Pozdrawiam

POLFIC
O mnie POLFIC

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Rozmaitości