POLFIC POLFIC
347
BLOG

Komorowski jak Kaligula

POLFIC POLFIC Rozmaitości Obserwuj notkę 14

 

 

 

Witam,

 

Czytam sobie o „wyczynach” Komorowskiego w sprawie pomnika. Cóż, wszystko już było, rzekł Ben Akiba.

"Według niektórych źródeł wkradł się za jej pośrednictwem w łaski Makrona i podsunął Tyberiuszowi truciznę oraz jeszcze żyjącemu ściągnął pierścień. Ponieważ wydawało się, że Tyberiusz usiłuje pierścień zatrzy­mać,rozkazał przygnieść go poduszką. Co więcej, własnoręcznie go udusił. Wyzwoleńca, który wobec okrutnego czynu ośmielił się krzyk­nąć, natychmiast wbito na krzyż."

"Sam ponadto wzniecał jeszcze życzliwość powszechną dla siebie, zabiegając wszelkimi sposobami o przypodobanie się ludowi. Oto rzewnie płacząc wygłosił przed zgromadzeniem publicznym mowę pochwalną na cześć Tyberiusza i pochował go z całym przepychem. Natychmiast potem pośpieszył na Pandatarię i Poncję, aby przewieźć prochy matki i brata, nie zważając na burzliwy czas, oczywiście, aby tym bardziej zajaśniało jego synowskie przywiązanie. Z najwyższą czcią zbliżył się do prochów i osobiście złożył je w urnach. Z niemniej teatralną okazałością prze­wiózł je do Ostii na dwurzędowcu, zatknąwszy sztandar na rufie, stąd Tybrem do Rzymu."

(Cytaty za: Żywoty Cezarów „Swetoniusza”)

Analogia czytelna, nieprawdaż?

Pozdrawiam

POLFIC
O mnie POLFIC

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Rozmaitości