Tędy i owędy
Nie siedzę okrakiem na barykadzie!
83 obserwujących
2222 notki
2916k odsłon
  443   4

"Antyszczepionkowcy" w domu dziecka

W Aleksandrowie Kujawskim do domu dziecka weszło kilka osób z banerami sprzeciwiającymi się szprycowaniu dzieci eksperymantalną szczepionką - jedną z tych osób był ojciec dzieci, pozbawiony praw rodzicielskich (ale nie uczuć, jak się okazuje). Dyrektorka placówki, jak się okazało, zezwoliła na szczepienie swoich "podopiecznych", Dzieci, sierot. Kobieta wezwała policję. Domyślam się, że zrobiła autodonos.

Należy bowiem zauważyć, że ŻADNA z dostępnych w Polsce szczepionej nie dopuszcza szprycowania "szczepionką" dzieci ani młodzieży. Jedna ze szczepionek może być stosowana u młodzieży od szesnastego roku życia; pozostałe nieprzekraczalny próg ustalają na 18 lat.

Wiem, że polskie ministerstwo śmierci podjęło decyzję o szczepieniu dzieci; wiem też, że od kilku tygodni na polskich dzieciach (niczym na afrykańskich) premier rządu zezwolił na testowanie specyfiku. Nie mam jednak pojęcia, jak można szczepić kogoś wbrew WYRAŹNEMU zakazowi producenta? ... Moim zdaniem, są to nielegalne eksperymenty medyczne i faktycznie prokurator powinien wkroczyć do domu dziecka w Aleksandrowie - po to, aby się przekonać, na jakiej podstawie dyrektorka pozwala szprycować NIEPRZEBADANĄ, co zgodnie podkreślają WSZYSCY PRODUCENCI, na dzieciach substancją!

Przychylam się też do opinii protestujących osób - dyrektorka JEST potencjalną morderczynią.

Lubię to! Skomentuj30 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale