W jednym z "49 opowiadań" Hemingway opisywał geja, którego matka pochowana była w grobie, który należało w najbliższym czasie opłacić - inaczej groziło, że ciało zostanie wydobyte z grobu i przeniesione do wspólnej mogi.ły. Bohater się do tego nie spieszył, więc przyjaciele zaproponowali pomoc finansową. Gej odmówił, obiecał, że sprawą się zajmie, i ... oczywiście nic nie zrobił. Ciało matki zostało pochowane we wspólnym grobie, a przyjaciele tak nieludzką postawę wytłumaczyli sobie odmiennością kolegi. Aczkolwiek byli zbulwersowani.
Każda cywilizacja ma pewien wspólny kod kulturowy jak to słusznie niedawno zauważyła Eska. Jednym z filarów NASZEGO kodu jest cześć dla zmarłych. Czuwanie przy umierającym, potem przy zmarłym. Godny pochówek. Odpowiednie wyposażenie trumny - bo przecież, skoro Matka za życia używała okularów, to może ich potrzebować i po śmierci ... Głupie? Irracjonalne? Tak przypuszczam. Jednak zauważyłam, że takie rytuały pozwalają "oswoić" śmierć, ułatwiają przeżycie żałoby i powolny powrót do normalnego życia.
Niestety, od dawien dawna istnieje zjawisko "hien cmentarnych", kóre w różny sposób zakłócają spokój zmarłym. Do tej kategorii zaliczam tych, którzy okradają zwłoki, brutalnie skracają czas żałoby, bezczeszczą zwłoki, wkładając do trumny brudy czy narzędzia chirurgiczne. Również ci, którzy dzięki śmierci poprzedników dorwali się do władzy, po czym utrudniają oddawanie hołd tym zmarłym. Oczywiście ci, którzy - reprezentując Państwi Polskie - dopuszczają do zamiany ciał w trumnach lub na cmentarzu. Również ci, którzy przez lata są proszeni przez rodziny zmarłych o ekshumacje, odmawiają tego, nie pozwalając zakończyć żałoby i nie pozwalając zmałym zaznać spokoju.
Hieny cmentarne to również ci, którzy - wiedząc o zamianie ciał, jak niektórzy dziennikarze i blogerzy - ze zgrozą odnoszą się do "wykopków" lub "zakłócania spokoju zmarłym". Tak, jakby zmarła pochowana w cudzym grobie, obok cudzej rodziny, mogła zaznawać jakiegokolwiek spokoju ...
Tak, osoby, które się oburzają, że można buczeć na cmentarzu, a buntują się przeciwko ekshumacjom, które przywrócą naturalny porządek rzeczy, spokój zmarłym, a ukojenie rodzinom - to są prawdziwe hieny cmentarne.
I uprzejmie informuję, że akurat na ten temat dyskusji być nie może. Bo to, o czym napisałam, to podstawa zachodniego kodu kulturowego.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)