Animela Animela
439
BLOG

Zacny Rosemannie - no, naprawdę :)

Animela Animela Polityka Obserwuj notkę 24

           W tych dawnych, słusznie minionych czasach, gdy Polską władał złowrogi kaczyzm, krajem co i rusz wstrząsały aferery. Prawie nie było dnia, żebyśmy nie dowiedzieli się czegoś wstrząsającego, budzącego najwyższe oburzenie, grozę, a czasem i strach. Afery komentowane były w telewizjach, czasopismach, oraz - oczywiście - przez opzycyjnych polityków.

           Była więc afera: szafilkowa, butowa, reklamówkowa, teletubiosiowa, wieśmakowa, torebkowa, begerowo-t,aśmowa .... Tak trochę dla rozweselenia czytelników, a trochę - ku nauce, pobieżnie przypomnę aferę torebkową.

              W czerwcu 2007 r. "Wprost" napisał, że Jolanta Szczypińska, poseł Prawa i Sprawiedliwości, nosi podrabianą (prawdopodobnie) torebkę Coco Chanel. "Szczypińska powiedziała mi, że kupiła ją za 50 zł u Wietnamczyka - oznajmił Jacek Kurski (PiS) w materiale wyemitowanym w „Szkle kontaktowym" w TVN 24. ". Rozumiecie Państwo tę zbrodnię niesłychaną?!!! Poseł PiS chadza z - być może - podrabianą torebką! Być może, bo "Wprost" samo tego nie było pewne.

              Nic dziwnego, że sprawą zajął się dzielny śledczy z "Wprost" - nieprawdaż? ....

          Oburzonym komentarzom nie było końca, i to we wszystkich mediach - na przykładad taki: "Nie należy popierać piractwa, również w dziedzinie mody, szczególnie gdy jest się posłem - oburza się Joanna Senyszyn. I dodaje: - Można też rozważyć zastosowanie wobec posłanki przewidzianych prawem środków.Jolanta Szczypińska odmówiła „Wprost" komentarza w tej sprawie. ".

               Z tego, co pamiętam, aferę rozpętał poseł Jacek Kurski, który później publicznie za to przeprosił poseł Szczypińską - a jeszcze później porzucił PiS dla innej, całkiem nowej, pełnej wysokich standardów, partii.

               I tak to się plecie, proszę Państwa, nieprzerwanie już od lat: prowokacja, medialna reakcja, nagonka i ....  nic. Mokry kapiszon, po prostu.

              Sprawę poruszam wyłącznie dlatego, że zawsze, ale to zawsze, oprócz wzburzonych POwców, znajdą się też siedzący okrakiem na barykadzie zwolennicy PiS, którzy utyskują (w mediach lub na blogach), że to jednak nie uchodzi. No nie uchodzi, po prostu, żeby poseł PiS chodził z podrobioną torebką!  No faktycznie, dziennikarze dmą aferę, ale RPD Ewa Sowińska niepotrzebnie robi z teletubisia geja!

               Jak to mówią - Panie, ochroń mnie przed przyjaciółami - z wrogami sam sobie poradzę ....

            W akcji z Hofmanem jest identycznie: ktoś go podpuścił, że ten ma małego siusiaka, a dalej poszło jak z płatka.

           Czego tu nie rozumieć, proszę Państwa? ....  Dostał medialny cyngiel sprzęt, jakiego używa wywiad - do kompletu z polecenim "bez czegoś na PiS masz nie wracać". No, to wrócił z Hofmanem. Daję sobie obie ręce przy łokciach uciąć, że gdyby nie udało się z Hofmanem, to cyngiel wróciłby z innym materiałem, z którego też dałoby się coś wykroić. Bo ja wiem? .... Jakaś poseł mogła na przykład założyć zbyt krótką miniówkę, albo znów mieć na sobie podrobiony komplet Prady. Poseł X mógł zaparkować w ten sposób, że uboga wdowa z dziesięciorgiem dzieci nie mogła swoją BMką wyjechać jz posesji. Może jakiś żonaty poseł całował się z kelnerką? A ta bateria butelek po alkoholu - no proszę, a tacy niby święci!

            Jest takie powiedzenie - jak chce się psa uderzyć, to kij się zawsze znajdzie.

             Zresztą - proszę mi tak uczciwie powiedzieć, co jest większą zbrodnią: pić alkohol na przyjęciu, czy rozmawiać o szczegółach anatomii? ...

             Ludzie - profesjonaliści z Gazety Wyborczej, TVN, "Wprost" czy innego "Newsweeka" rozprowadzają was jak ostatnie obozowe ciury, a wy  NA NICH mówicie lemingi ... 

             No litości! :)

            Poproszę o chwilę skupienia. Wyobraźcie sobie Państwo, że to dziennikarz "Gazety Polskiej" albo "Naszego Dziennika" fotografuje z ukrycia  rzecznika Grasia na prywatnym przyjęciu. Kobiety, alkohol ... Wyobrażacie sobie, że ktokolwiek z PO powiedziałby jedno maleńkie słowo krytyki na członka PO? No przecież w życiu :) Byłby jazgod aż do Jamajki, że stosuje się faszystowskie metody!

             Jeśli PiS wreszcie - WRESZCIE - nie wyciągnie wniosków, to będzie gnojony zawsze i wszędzie. Naprawdę, osiem lat na naukę dla dorosłych ludzi to jest szmat czasu, a tyle właśnie trwa "wszyskie ręce na pokład" skierowane przeciw PiS.

              A na koniec, szanowny Rosemannie, wyrażam szczery podziw za sprawność, z jaką ustawił mnie Pan na pozycji "Animela broni pijanego Hofmana". Co prawda ja bronię nie tyle Hofmana, ile PiS (a w gruncie rzeczy - przyzwoitości), ale zabieg jest skuteczny - idź, patologio, do patologii! Mało eleganckie, nie do końca uczciwe, ale - skuteczne. Znać mistrza.

              Czapka z głowy!     

 

P.s. Szanowny Panie Rosemannie - ja z Panem żadnych bojów nie toczę. Pan to traktuje w kategoriach walki? ... Szkoda. 

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka