Animela Animela
2018
BLOG

Egzamin państwowy na bacę, czyli PRL w pełnej krasie ...

Animela Animela Polityka Obserwuj notkę 34

         Za czasów PRL opowiadano sobie następujący dowcip:

Trwa egzamin państwowy na panienkę lekkich obyczajów. Przed salą spora grupka kobiet, które - podenerwowane - czekają na swoją kolej. Drzwi się otwierają i jedna pani wychodzi. Czekające pytają:

- I co? Zdałaś?!!!

Pani, zrezygnowana, odpowiada, że nie. Pozostałe, jeszcze bardziej zdenerwowane, pytają:

- A z czego cię ścięli? ...

- Z francuskiego ...

            Ten dowcip przypomniał mi się, gdy kilka dni temu usłyszałam informację, że właśnie zakończył się egzamin - państwowy - na bacę ... Przedmiotami egzaminacyjnymi był wyrób oscypków i strzyżenie owiec. Egzamin zaliczyła też jedna pani - zdaje się, że pierwsza kobieta-baca w Polsce, a już na pewno z państowymi uprawnieniami.

(Dygresja: jak nazwać kobietę-bacę? No przecież nie bacówka ... No, to niech też będzie to baca - ostatecznie, końcówka odpowiednia ... Tvn podało, że to bacowa, i pewnie mają rację, bo bacowa to żona bacy, ale tu przecież nie do żony jest odniesienie!).

           Gdy zaczęłam szukać dokładniejszych informacji, okazało się, że egzamin odbył się w końcówce listopada i przystąpiło do niego dziewiętnastu kandydatów. Część praktyczna odbyła się w bacówce w Leśnicy; część TEORETYCZNA zaś - w Nowym Targu. Jak podpowiada nieoceniony tvn24.pl - W części teoretycznej kandydaci będą musieli odpowiedzieć na 49 pytań z zakresu technologii wyrobu serów, ochrony środowiska, prawa pracy czy podstaw działalności gospodarczej.

Potem czeka ich jeszcze rozmowa z komisją."

          No, ja myślę, że bez rozmowy z komisją to ani rusz! Czysty PRL!

          Muszę przyznać, że ani w informacji radiowej, ani w informacji podanej przez tvn nie dopatrzyłam się ironii. Ot, informacja jak każda inna. Odbył się egzamin na bacę, ci, co zdali, otrzymali uprawnienia czeladnicze, a po trzech latach będą mogli ubiegać się stopień mistrzowski.

           Tak naprawdę, ciekawostką w obu informacjach było to, że bacą została kobieta ...

           A ja wczytałam się w co, co kobieta-baca nam powiedziała, i szczecina mi się zjeżyła ze zgrozy. Otóż - dama ta pochodzi z rodziny baców, a od 22 lat, wraz z mężem, zajmuje się ... wyrobem oscypków ...

           No przecież to człowieka szlag może trafić na taką głupotę! Kobita ponad dwadzieścia lat para się wyrobem oscypków, a tutaj ma zdawać egzamin - praktyczny i teoretyczny - który sprzadzi, czy robi to dobrze!!!!

           Gdy byłam dzieckiem, naprzeciwko domu moich rodziców był sklep pod nazwą "Artykuły czwórbranży". Z polskiego na nasze - chodziło o sklep tekstylny i obuwniczy w jednym. W sklepie tym można było kupić "Zwis męski elegancki" - czyli krawat. Tajemnicą poliszynela było, że za wymyślanie idiotycznych nazw można było dostać "premię racjonalizatorską". Zresztą - żeby daleko nie szukać ... Pamiętacie film "Poszukiwany-poszukiwana", w którym pan "z zawodu dyrektor" usprawnił makietę budowy, przesuwając dom w miejsce jeziora? Też za to dostał takową premię ...

            Teraz już tylko czekać, aż powstaną szkoły bacostwa - a następnie bacowe szkoły wyższe. Po studiach zaś zapewne jakaś aplikacja ... No, w końcu trzeba dać ludziom zatrudnienie, prawda?

             W zasadzie powinnam się cieszyć, bo to jakby powrót do mojej przeszłości, ale wyznam, że ja - z jakiegoś powodu - dostałam dreszczy przerażenia. Ja tam za PRL-em nie tęsknię, a on i tak przyszedł i szczerzy swoje wielkie kły!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (34)

Inne tematy w dziale Polityka