… to by dostała więcej głosów (choć Napieralskiemu raczej by nie zagroziła). Gdyby Pawlak była kobietą, to może ponad 600 tysięczna armia ochotniczych strażaków by ją poparła? 284 tysiące głosów (dane z 94,3% komisji) to nie jest nawet połowa ich liczby. Gdyby Pawlak była kobietą dostałaby głos samego Janusza Korwina – Mikke, kto wie czy nie przejęłaby nawet części jego elektoratu.
61
BLOG
Gdyby Pawlak była kobietą…
Zastanawiam się co będzie dalej – czy i kiedy ludowcy wyjdą z koalicji. Przecież z każdej wychodzili. Z jednej strony dobrze. Ze stanowiska poleci wiceminister odpowiedzialny za kolej. Z drugiej strony źle, bo na jego miejsce przyjdzie ktoś z ugrupowania, które sześć lat temu wykreowało obecny personalny układ na kolejowej górze. Już zresztą do zarządów spółek wracają ludzie, którzy wtedy na kolei zaistnieli. Więc poseł Szczepański będzie równie (nie)skuteczny w kreowaniu tej części polityki swojego ugrupowania, co obecnie (nie)skuteczny jest poseł Piechociński.
No chyba, że koalicja się ostanie. Strategicznych i taktycznych decyzji nie można oddzielać od sytuacji finansowej ugrupowania, które całkiem niedawno cofnęło się na 18 milionów złotych. Jeżeli zdecydują się zostać – premier Tusk może wyznaczyć premierowi Pawlakowi dowolną cenę. Ludowcy zgodzą się na wszystko. Poza zmianą systemu finansowania partii politycznych. Nawet na jednomandatowe okręgi wyborcze mogą się zgodzić. Bo – paradoksalnie – może to być dla nich większa szansa na zaistnienie w następnym rozdaniu w Sejmie, niż przy zasadach obecnych.
Trochę mi szkoda PSL’u – idzie dzielnie w kierunku kolejnej skonsumowanej przez POPiS przystawki. Lewicy też to grozi, tyle że za jakiś czas dopiero. W poprzednich prezydenckich wyborach Andrzej Lepper miał mniej więcej tyle, ile wczoraj uzyskał Grzegorz Napieralski...
Zobaczymy w co zagra lewica. W szybkie frukta związane z władzą, przy napiętym do granic możliwości deficycie, czego skutki odczuje właśnie jej elektorat, i bardzo prawdopodobne, że już w przyszłym roku. A może zagra w szybsze, jesienne wybory do parlamentu, co może się w długofalowej perspektywie bardziej opłacać.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)