Ujął mnie jeden z ostatnich spotów premiera Pawlaka. Ten, w którym przylepia do Polski odpadający od niej kawałek. Gdzieś tam na skraju tego kawałka mieszkam ja. Jakby nie wyskok mazowieckich samorządowców w ostatnich dniach kampanii, to bym uwierzył, że cały.
Jaja są niezłe, ponieważ ludowo-liberalne rządy postanowiły rozwiązać problem Ściany Wschodniej przy pomocy utworzenia Ściany Zachodniej. W ramach bardzo znanej skąd inąd akcji „cały naród buduje swoją stolicę oraz jej okolice”. Akcji, na której w kilkuletniej perspektywie wygra Polskie Mazowieckie Stronnictwo Ludowe. Cofnie się natomiast Platforma, podobno, Obywatelska. Stawiam, że na rzecz lewicy – zachodnich województw o „przesympatyzowanie” do Prawa i Sprawiedliwości nie podejrzewam.
Chodzi o tak zwane „janosikowe”. O dramatycznie niesprawiedliwy system odbierania pieniędzy samorządom mazowieckim i przekazywania ich samorządom mniej zamożnym. Wyzysk, ucisk, niesprawiedliwość, grabież w świetle prawa. Tak to przynajmniej przedstawiają warszawscy i podwarszawscy politycy.
Jednak po przyjrzeniu się skąd to łupione bogactwo pochodzi sytuacja zmienia się diametralnie. Głównym źródłem dochodów własnych województw jest udział w podatkach dochodowych: od osób fizycznych i prawnych. O pierwszym można tylko luźno dywagować. Trudno jest na szybko oszacować jaki udział w nim mają rozrośnięte struktury nieźle zarabiających państwowych i korporacyjnych urzędników oraz stada doradców i konsultantów maści wszelakiej.
Z podatkiem dochodowym od osób prawnych jest łatwiej. Można się posłużyć na przykład „Listą 500” Rzepy z roku 2007 (późniejsze są płatne). Można by w sumie zacząć i skończyć na tej liście posortowanej po kwocie odprowadzonego podatku, bo zdaje się o to toczy się batalia. Można by w sumie skończyć stwierdzeniem, że z pierwszych 10-ciu największych płatników CIT (czyli głównego źródła przychodów wojewódzkich samorządów) 7-miu ma siedzibę w województwie mazowieckim. Można by dodać, że w drugiej dziesiątce jest takich podatników 5-ciu.
Można by zauważyć, że najwięksi płatnicy CIT, których finansowy sukces nie jest skutkiem naturalnych monopoli i oligopoli, znajdują się dopiero w trzeciej dziesiątce. Ja bardzo przepraszam, ale finansowy oraz podatkowy sukces firm takich jak (w kolejności): PZU, Orlen, &TP, PKO, Pekao, PSE, Polcomtel, Centertel, PTC, PGNiG, Bank Handlowy czy BRE Bank nie ma nic wspólnego z miejscem płacenia podatku!
Mocno zdziwiony jestem wynikiem pierwszej tury w kilku województwach. Jeżeli idea rzucona w przeddzień zakończenia pierwszej tury prezydenckich wyborów chwyci – po tyłkach dostaną najbardziej województwa: warmińsko-mazurskie, opolskie, lubuskie i zachodniopomorskie.
Dziwne? Dziwne! Sam się mocno zdziwiłem. Bardziej niż wynikami wyborów w województwach Ściany Wschodniej. Bo właśnie powstaje Ściana Zachodnia. Kosztem utrzymania się przy (części) władzy przez Polskie Mazowieckie Stronnictwo Ludowe.



Komentarze
Pokaż komentarze