Olgierd Jedlina Olgierd Jedlina
73
BLOG

Rozwój na miękko

Olgierd Jedlina Olgierd Jedlina Polityka Obserwuj notkę 1

Krajowa strategia rozwoju regionalnego 2010-2020 przyjęta w ubiegłym tygodniu przez rząd jest twórczym rozwinięciem Strategii Polska 2030. I to dziwne nie jest. Skoro się powiedziało A, trzeba powiedzieć B. Najważniejsze, żeby nie w sposób, który pokaże, że ma się Polskę C (skoro Polski B nie ma, a podziały jednak są...) w D.

Dopóki władza pochodząca z demokratycznych wyborów uznaje, że model polaryzacyjno-dyfuzyjny jest tym co krajowi jest potrzebne najbardziej – trzeba się w jakiś sposób w tej rzeczywistości znaleźć. Można w tym celu pójść po najmniejszej linii oporu i pytać do upadłego i przy każdej okazji, czy na pewno w interesie elektoratu mniejszego koalicjanta jest taki a nie inny model rozwoju.
Można również, korzystając z bliskiej kampanii samorządowej, wymuszać na regionalnych politykach określenie pomysłów, wizji, strategii i metod wydatkowania tych 30% przeznaczonych łaskawie na obszary niemetropolitalne. Bo można je przecież wydać na różne sposoby. Nawet w ramach koncepcji, by polaryzowanym terenom dawać wędkę, a nie rybę. W zbożnym celu zwiększania ich możliwości korzystania z dyfundujących z biegunów wzrostu dóbr wszelakich.
One przecież mogą dyfundować na różne sposoby. Najbardziej skuteczny, podkreślany na co piątej stornie rządowych dokumentów, to polepszenie infrastruktury drogowej i kolejowej oraz wzmocnienie systemu transportu publicznego. Powiedzmy, że ma to sens. Z dóbr oferowanych przez Zamość korzystam sporadycznie, ponieważ w koszty wizyty muszę wrzucać powrotną taksówkę. Potencjału Lublina nie zwiększam w ogóle, ponieważ na 100 kilometrowy kurs po prostu mnie nie stać. A jeżeli mam wliczyć nocleg, to po prostu wolę odwiedzić rodzinny Kraków.
Regionalne debaty o sposobie wykorzystania części rozwojowych środków przeznaczonej „dla prowincji” należy zaczynać już. Zbierać deklaracje, czy pójdą one w „twarde”, infrastrukturalne inwestycje naprawdę zwiększające potencjał i poprawiające spójność Bo mogą pójść równie dobrze w działania miękkie, poprawiające samopoczucie politykom oraz stan kont wyspecjalizowanym przejadaczom dotacji.
Czego skutkiem będzie, że najwyżej 30% środków (z tych 30%!) na wykluczonych terenach zostanie i będzie pracować. Bezpłatny, zabijający lokalnych przedsiębiorców, Internet sprawy nie załatwi.

 

»... Jednym z Polokoktowców jest Olgierd Jedlina, redaktor pisma "Pasikonik", żyjący spokojnie w swoim poukładanym świecie z narzeczoną Ewą. Jego spokój burzy schwytanie jego przyjaciela Adasia przez agentów Kilkujadka. Adasiowi udało się samodzielnie stworzyć formułę Kingsajzu, co może przynieść Polokoktowcom trwałe bezpieczeństwo, jednak dla Adasia staje się przyczyną zguby...« (http://www.zgapa.pl/zgapedia/Kingsajz.html)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka